Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ciągle widze białe kropki na szkłach Zwłaszcza gdy patrzę w słońce Muszę jak najszybciej je przetrzeć Bo z nimi tylko w kółko błądze.   Są papierosy, szulgi, fajki i pety Są ludzie i parapety, niestety Wszyscy wokół pytają tylko kiedy, kiedy Ale przecież trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny.   Zawsze coś muszę rozjebać lub zepsuć Zawieść jako syn, brat, chłopak albo super wnuk ale co na to stwórca, który sam zawiódł jako Bóg Więc nikt mi nie zarzuci, że stoję jak stół bez nóg.   Ja po prostu robię co mogę, a za to czego nie mogę przepraszam Nawet gdy proszą nie idę, więc nawet nie myślę by samemu się wpraszać Miało być tyle, jest tyle, chuj, że się pomylę, nie musi się wszystko zgadzać Nie każdego stać na fryzjera, więc musi sobie sam włosy z nerwów szarpać.   Posprzątam wszędzie, tylko nie pod odkurzaczem a za pożyteczne rzeczy wezmę się tylko czasem Poezja to jedynie zabawa wyrazem Zasłaniasz mi słońce, więc nie mów mi, że w grupie raźniej.   Życie jest obfite w lekcje Rozkosze, orgazmy, erekcje To jak robić zwłok sekcję By zdać z medycyny magisterkę.
    • @Sylwester_Lasota    Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @Berenika97 Bardzo dobry wiersz. Przekonuje przede wszystkim konsekwencją metafory. Mrok nie jest tu dekoracją, lecz staje się narratorem, który zmienia język rzeczywistości – „przepisał ci świat swoim alfabetem”. To chyba najmocniejszy obraz całego utworu. Podoba mi się również odwrócenie perspektywy w zakończeniu. Zamiast prostego pocieszenia pojawia się obraz pękającej skorupy, z której rodzi się życie. Dzięki temu finał brzmi wiarygodnie i nie wpada w patos. Szczególnie zapadły mi w pamięć wersy: „Rozpacz nie jest autorem. Jest zbyt szerokim marginesem.” To bardzo udana metafora pokazująca, że rozpacz może zdominować narrację o człowieku, ale nie ma prawa jej zakończyć. To jeden z tych wierszy, które zostają z czytelnikiem na dłużej. Jedynym miejscem, nad którym chwilę się zatrzymałem, jest wykrzyknik „Kłamie!”. Dotąd tekst buduje siłę spokojem i sugestią, dlatego zastanawiam się, czy równie mocno – a może nawet mocniej – nie wybrzmiałby bez tak jednoznacznego akcentu. To jednak drobiazg wobec bardzo spójnej i przemyślanej całości.
    • @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!    Dziękuję Ci bardzo za te słowa - naprawdę mnie poruszyły. Twój obraz parapetu, tego jedynego miejsca poza oknem, gdzie nie da się bezpiecznie stanąć, jest przejmujący i bardzo trafny.  Potrzeba drugiej osoby, jej pomocnej ręki , aby bezpiecznie z takiego parapetu zejść i wrócić do życia.  Serdecznie pozdrawiam. :)     @Marek.zak1   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.    Zaintrygowałeś mnie, bo połączyłeś  dwa różne światy - grecką tragedię i Gwiezdne Wojny - a przy tym trafnie zauważułeś, że rozpacz jest subiektywnym odbiorem, nie faktem.   Dziękuję za to spojrzenie, mit i mit w jednym zdaniu spięte - bo prawda jest chyba taka, że nadzieja ma wiele imion i epok.
    • @Berenika97 Jak mrok naprzeciwko, to rzeczywiście jak w greckiej tragedii, wszystko źle, za drzwiami ściana, za oknami przepaść. Rozpacz to nie fakt, autor, ale nasz subiektywny odbiór , bo nawet pęknięcie może być przełomem i nadzieją na nowe jutro, czy jak w Gwiezdnych Wojnach, nową nadzieją. , Zatrzymujący wiersz. Pozdrawiam serdecznie, 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...