Gdy przypisać ciebie chcą i pragną
i najczęściej sobie, mając siebie za moce
i wyobrażając sobie niejedno o własnych możliwościach
toć odpisać chcesz mocno, gorąco i gęsto
im, którzy panoszą się tutaj najbardziej i za głęboko
że jesteś albo nikim albo nie do opisania albo co innego.
Widzą w tym jak we wszystkim źdźbło porażki
gdy ty separując się wyrażasz wolę przetrwania
gdy ty nie dbasz tak jakby chcieli o u nich angaż.
Postawa twoja absolutnie godną jest przepisania
co im robi zamieszanie w dumnych i dużych tabelkach
bo jak to nie warto, bo jak to nie warto
choć sprawy jak to sprawy mają kontekst
i brak sensu i aspekty wielorakie i poplątane
i bywają tylko raz na jakiś nieczęsty czas.
Jest niebezpiecznie zatem nie ma tu nas
i nie ma nas dla mas oraz nie ma nas dla mas...
Padł mój kolejny wiersz, więc jest trzask, jest trzask.
Warszawa – Stegny, 17.06.2026r.