Leno... "a jednak"... rozumiem ten "myk" słowny... spróbowałam... to wtedy.. serce tańczy,
wydaje się bardziej pewne. Ogólnie, plusik.
Pozdrawiam.
Leno... "a jednak"... rozumiem ten "myk" słowny... spróbowałam... to wtedy.. serce tańczy,
wydaje się bardziej pewne. Ogólnie, plusik.
Pozdrawiam.
Leno... "a jednak"... rozumiem ten "myk" słowny... spróbowałam... to wtedy.. serce tańczy, wydaje się bardziej pewne.
Ogólnie, plusik.
Co kropelka sklei, sklei, żadna siła nie rozklei. Słowo paczka to sympatyczne, wieloznaczeniowe, pojemne określenie.
Okazuje się, że paczka istnieje nawet pozbawiona swej wydawałoby się zawartości, jest nią po prostu to, co ją tworzy, owija, wiąże, ochrania.
NA sznurku można wisieć, można tez na kimś polegać.
Ta "siemka" to już jakby znacznie lżejszy kaliber i może wcześniej się gdzieś rozeszła.
Bardzo ciekawe opowiadanie, pozdrawiam :-)