Messalin_Nagietka Opublikowano 12 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2005 sześć spękań w ciągu na znaczonym mizar ugina linię, tworząc dłoń wolarza w której niewolą wielkiej niedźwiedzicy nocną areną cyrklem cyrku zamach gwoździem programu bity punkt trybuny na główce szpilki niediabelskie grono gwiazdą polarną - celnością hipnozy śni beznadziejnie podgryzając słonko lśniącym wyłomem szyty jego kaptur rysami drogi jakim życie biegnie nie lepiej wozem i to jeszcze wielkim z ful-wypas wnętrzem na hip-hop wyporne lecz bryka łamie kiedy spojrzysz z boku z innych przestrzeni – złuda papilarna owce pasterzom niedźwiedziom barany a mnie domykać dłonie i powieki sześć spękań w ciągu na znaczonym mizar ugina linię tworząc krągłość miary spektakularny wodzi obraz cyrku koło zębate cyrklem galaktyki
Izabella_Sendor Opublikowano 12 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2005 powiem tak ;-) pomysł ciekawy, niektóre fragmenty zawierają naprawdę ciekawe obrazy i myśli jednak język utworu (może nie na całej rozpiętości, ale w większości)bardzo sztuczny (nawet biorąc pod uwagę konwencję, w której został napisany), utrudniający komunikację (szukałam, ale nie mogę dojść w tym jakiegoś celu ;-) pozdrawiam
Agnes Opublikowano 12 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2005 Mess... nawet nie wiesz, ile ja, typowa laiczka jeśli chodzi o gwiazdy i astronomię, muszę spędzić czasu aby choć trochę rozgryźć Twój skład słoneczny, jednak poznanie, powolne, daje olbrzymią satysfakcję, bo przecież liczy się droga, nie tyle dotarcie do celu.... najpierw musiałam przybliżyć sobie 'osobowość' Mizara i gwiazdozbiór Wolarza (wraz z legendą), później oglądalam to wszystko na schematycznej mapce, którą kiedyś kiedyś kupiłam w obserwatorium astronomicznym (nigdy nie wiadomo co nam się może przydać). Izabella ma rację, że język jest trudny, jednak po półgodzinnym poszukiwaniu czuję się bliżej sensu. Obraz jaki się maluje jest niesamowity, z tych wierszy bije tejemniczność. A przecież wszyscy tak lubimy patrzeć w gwiazdy, wydawałoby się że zużyły się one już w wierszach wszystkich "początkujących", i nie tylko, poetów. Jednak Ty ukazujesz tu ich zupełnie inną stronę...zmuszasz do poznania ich bliżej. Nie tylko w gestii romantycznego wzdychania do lśniących punkcików na niebie. Każda z tych gwiazd ma swoje miesce, swoją historię bądź legendę...Teraz na pewno będę na nie (gwiazdy) patrzeć zupełnie inaczej. Podoba mi się też że chcesz abyśmy patrzyli na gwiazdy z różnych perspektyw: lecz bryka łamie kiedy spojrzysz z boku z innych przestrzeni – złuda papilarna owce pasterzom niedźwiedziom barany a mnie domykać dłonie i powieki zabieram ten fragment i jeszcze ten oto:koło zębate cyrklem galaktyki i oczywiście jak zwykle bardzo konsekwentnie dopinasz wszystko klamrą.... pozdrawiam- oczarowana agnes
Izabella_Sendor Opublikowano 12 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2005 Izka zarzucała językowi sztuczność, nie trudność-to dwie różne sprawy ;-))) ahooj!
Agnes Opublikowano 12 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. masz rację , mój błąd , moje zagapienie:)
Izabella_Sendor Opublikowano 12 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2005 żeby tylko takie błędy popełniać Koleżanko ;-)ale nie zasmiecam juz tematu ;-) hej
Messalin_Nagietka Opublikowano 13 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2005 dzięki Drogie Panie za komenty - jej - to się narobiło - nie wiem - moze i język sztuczny - moze i nieokrzesany - może ja nie dorosłem do opisywania zdarzeń, które co dzień, co krok napotykamy na niebie? pozdrówko MN
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się