Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Mel666

Mel666

miasto, które tak uwielbiam
ceglane miasto
zbudowane z ludzkich ramion
miasto z krwi i kości
wysysa ze mnie siłę


grozi mi nocą
ostra brzytwa za rogiem


miasto, które tak uwielbiam
mieni się wyblakłymi kolorami
próbując łapać się przeszłości


przyszłość włamuje się
nikt nie pyta o pozwolenie


szpary w oknach
drzwi bez klamek


idąc pustą ulicą
trzymam melancholię za rękę


moją siostrę
moją towarzyszkę


jej bladą dłoń


tak daleka
tak zimna
tak bliska


uczucie na policzku
cenniejsze
trwalsze
delikatne

 

kładzie się ze mną do łóżka

pozwala mi zasnąć

 

bo miasto, które uwielbiam

odebrało mi siły

Mel666

Mel666

miasto, które tak uwielbiam
ceglane miasto
zbudowane z ludzkich ramion
miasto z krwi i kości
wysysa ze mnie siłę


grozi mi nocą
ostra brzytwa za rogiem


miasto, które tak uwielbiam
mieni się wyblakłymi kolorami
próbujące łapać się przeszłości


przyszłość włamuje się
nikt nie pyta o pozwolenie


szpary w oknach
drzwi bez klamek


idąc pustą ulicą
trzymam melancholię za rękę


moją siostrę
moją towarzyszkę


jej bladą dłoń


tak daleka
tak zimna
tak bliska


uczucie na policzku
cenniejsze
trwalsze
delikatne

 

kładzie się ze mną do łóżka

pozwala mi zasnąć

 

bo miasto, które uwielbiam

odebrało mi siły



×
×
  • Dodaj nową pozycję...