@iwonaroma @affDziękuję. Nie usunę konta i wierszy, oczywiście że nie. Będę tutaj zaglądać, ponieważ bardzo lubię to miejsce, ale z tworzeniem... Niestety jest tak, jak napisałem na samej górze. Póki moje życie nie zwolni, nie ma szans na wiersze.
@iwonaroma @affDziękuję. Nie usunę konta i wierszy, oczywiście że nie. Będę tutaj zaglądać, ponieważ bardzo lubię to miejsce, ale z tworzeniem... Niestety jest tak, jak napisałem na samej górze. Póki moje życie nie zwolni, nie ma szans na wiersze.
@iwonaroma @affDziękuję. Nie usunę konta i wierszy, oczywiście że nie. Będę tutaj zaglądać, ponieważ bardzo lubię to miejsce. :)
Ten wiersz zmusza do głębszej refleksji nad tym, jak oswajamy własny mrok. Najbardziej porusza mnie wers "po co tyle brakować siebie" - to świeże ujęcie tego specyficznego, wewnętrznego wyczerpania i poczucia pustki, z którym nam tak trudno walczyć. Podmiot liryczny wybiera pełną konfrontację - obraz "picia ciemności" pokazuje, że czasem smutek, rezygnacja i owo tytułowe "rozbite remedium" stają się paradoksalnie naszą jedyną strefą komfortu. Miejscem, w którym nie trzeba już udawać, że wszystko jest w porządku, i w którym można w pełni zaakceptować to, co "złego płynie w żyłach".
To bardzo duszny i intymny tekst o poddawaniu się własnym cieniom. Świetny!