Dzień dobry,
czuję, że czas spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, iż pisanie wierszy skończyło się dla mnie raczej definitywnie.
Niestety, nie mam na to ani czasu, ani siły. Padając wieczorem do łóżka, przebodźcowany i wyczerpany, zwyczajnie nie myślę o jakimkolwiek umysłowym wysiłku. Trudno... Takie jest życie i najwyższy czas pogodzić się z tym, że kolejne hobby po prostu umarło.
Będę tutaj zaglądać, od czasu do czasu, ponieważ zżyłem się z Wami, ale raczej już nie będę publikować.
Dziękuję Wam za wszystko, czego tutaj doświadczyłem i jednocześnie życzę niekończącej się Weny i najcudowniejszych na świecie utworów!
Pozdrawiam serdecznie
Grzegorz