@Łukasz Wiesław Jasiński wszystko co piszemy- zostaje, najlepiej nie
@Łukasz Wiesław Jasiński dziękuję za polubienie
i wpis🌻
@Duilla wspaniały limeryk🌷
@Łukasz Wiesław Jasiński wszystko co piszemy- zostaje, najlepiej nie
@Łukasz Wiesław Jasiński dziękuję za polubienie
i wpis🌻
@Duilla wspaniały limeryk🌷
@Łukasz Wiesław Jasiński wszystko co piszemy- zostaje, najlepiej nie
@Łukasz Wiesław Jasiński dziękuję za polubienie i wpis🌻
@Duilla wspaniały limeryk🌷
@Łukasz Wiesław Jasiński wszystko co piszemy- zostaje najlepiej nie
@Łukasz Wiesław Jasiński wszystko co piszemy, zapisuje się
i zostaje, najlepiej nie
Ten wiersz zmusza do głębszej refleksji nad tym, jak oswajamy własny mrok. Najbardziej porusza mnie wers "po co tyle brakować siebie" - to świeże ujęcie tego specyficznego, wewnętrznego wyczerpania i poczucia pustki, z którym nam tak trudno walczyć. Podmiot liryczny wybiera pełną konfrontację - obraz "picia ciemności" pokazuje, że czasem smutek, rezygnacja i owo tytułowe "rozbite remedium" stają się paradoksalnie naszą jedyną strefą komfortu. Miejscem, w którym nie trzeba już udawać, że wszystko jest w porządku, i w którym można w pełni zaakceptować to, co "złego płynie w żyłach".
To bardzo duszny i intymny tekst o poddawaniu się własnym cieniom. Świetny!