smutek osiadł na powiekach
i skroplił myśli
na skórze odciska się piętno
wczorajszego dnia
wysłuchuję szelestu kartek
z zapisami ważnych momentów
za chwilę porwie je wiatr
zostanę z pustymi dłońmi
które i tak będą pamiętać
dotyk blaknących wspomnień
smutek osiadł na powiekach
i skroplił myśli
na skórze odciska się piętno
wczorajszego dnia
wysłuchuję szelestu kartek
z zapisami ważnych momentów
za chwilę porwie je wiatr
zostanę z pustymi dłońmi
które i tak będą pamiętać
dotyk blaknących wspomnień
smutek osiadł na powiekach
i skropliły się myśli
na skórze odciska się piętno
wczorajszego dnia
wsłuchuję się w szelest kartek
z zapisami ważnych momentów
za chwilę porwie je wiatr
zostanę z pustymi dłońmi
które i tak będą pamiętać
dotyk blaknących wspomnień
Szła jędza przez świat.
Wciskała nos, plotkowała. Z jej gęby unosiły się opary. Na piersi nosiła szramę…
Spotkała arcymagika. On sprawił, że język wiedźmy zapłoną.
Konikiem czarodzieja jest logika?