Link do piosenki (wersja ostateczna brzmi trochę inaczej, lepiej):
Wyciągam ramiona, na klęczkach proszę
Ulegam, już nie mogę więcej – posłuchaj
Ja w sercu jak brylanty – Ciebie noszę
Innego, proszę Cię nie próbuj, nie szukaj
Wabisz mnie jak kwiaty wiosną motyle
I co? Masz pretensję, że… spójrz chociaż
Więcej nic, proszę tylko o to – tylko tyle
W oczy moje spragnione spójrz i popatrz
Zmęczyłem się – leżę jak ten pies zraniony
Że kocham? Co mam zrobić – nie moja wina
A że leżę przez Ciebie, z miłości – zdradzony
To już chyba Ty – i tak się pokrótce zaczyna
A później – śmiej się śmiej
Bo mnie nie boli nic
I śpiewam hejże–hej
To jeden wielki pic
Oddałbym duszę, ale nie Tobie – o Boże
Bo z Tobą życie jak w snach, w koszmarach
Co dzień walka do krwi, aż na noże
I nie pomogą kłamstwa o Twoich czarach
O tym, że piękna, urokliwa, mądra, dojrzała
To chyba sobie sama uroiłaś
Moja droga, moja piękna pani, moja mała
W śnie, w tym koszmarze – to wyśniłaś
Więc nie myśl więcej, nie miej pretensji
Ty, tylko cieniem dla mnie – więc żegnaj
I beze mnie już sny swoje prześnij
A te brylanty bolą w sercu – aj!
A później – śmiej się śmiej
Bo mnie nie boli nic
I śpiewam hejże–hej
To jeden wielki pic
A później – żal, ach, żal
Bo serce boli mnie
Miało być wesele, bal
A bez Ciebie śnię