Kluczem do interpretacji jest malarstwo, utwór Pounda, jego biografia, sama historia, a także słowa 6 i 7 strofy.
Rozmowy na temat biografii Pounda nie podejmę, bo chciałam to wypowiedzieć wierszem. Jakaś myśl jest.
Ale nie trzeba interpretować tak, jak ja bym chciała. Bo wiersz jest wieloznaczny.
Trochę podpowiadam, bo chciałabym uniknąć posądzenia, że wiersz jest "pusty".
Jeśli ktoś napisze, że trudny...może tak. Ale już słowa ostatnich wersów mogą nasuwać jakąś myśl. Której ja jednak nie chcę rozwijać. Po to wiersz był napisany, żebym mogła się wypowiedzieć w formie wiersza:)
Jeśli nie zostanie to zinterpretowane w taki sposób, a uniwersalnie, to też tak może być.
Wiersz można rozszyfrować, ale nie trzeba. Jeśli ktoś się ograniczy do samego porównania do utworu Ezry Pounda „Na stacji metra”
i zinterpretuje estetykę, podstawową myśl, przesłanie filozoficzne, też będzie dobrze.
Jeśli do samej estetyki- też. Ale to nie znaczy, że nie ma głębszych interpretacji.
Nie trzeba wielkich kompetencji- tylko niewielkiej znajomości biografii poety i zestawienia z wierszem Pounda.
Dalej potrzebna jest odwaga, bo jeśli coś się kojarzy, to pewnie kojarzy się tak, jak powinno.
Do tych, którzy nie lubią się zastanawiać i ich to irytuje, można zinterpretować literalnie!
Wiersza nie trzeba dekodować. Można go odczuć. Każda myśl, która jest moją myślą, Twoją myślą, jest właściwa.
Czy pusty? Kwestia nastawienia
i poglądów.
@Annna2 dziękuję 🌹
moja tyrada nie tyczy się Ciebie
chodzi o osoby, które nie lubią takich wierszy i podejrzewają, że za słowami pustka