Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Czarek Płatak

Czarek Płatak

przy dym

 

pod żarówką lep na muchy 

psyche łuszczy się odpryskiem

krzesła dwie ławy koperek 

gałęzie grusz i jabłoni 

śpiewają lato przez okna 

 

góra na linii zachodu 

truskawki w śmietanie z cukrem 

psia buda szopy krzywizna 

wieczoru jak krople deszczu 

łupinek od słonecznika

 

topole za płotem pole

tutaj madonny z głośnika 

na rowie żaby swój koncert 

grają w pasikonikach cień 

ciem już ganiają świetliki

 

dlatego zostań od dawna 

strzelistość malw i kapliczki

aksamit lody bambino

daj zgrzeszyć mi po odpuście 

pod kuźni podcieniem petów

żar w nocy upale pływa

 

lipiec w następnym sezonie 

a ja odejdę z innymi 

dzień dobry wszystkim dobranoc 

spode łba z wzruszeniem ramion 

rzeką ze srebra aniele 

stróżu mój i zdrowaś mario

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czarek Płatak

Czarek Płatak

przy dym

 

pod żarówką lep na muchy 

psyche łuszczyczy się odpryskiem

krzesła dwie ławy koperek 

gałęzie grusz i jabłoni 

śpiewają lato przez okna 

 

góra na linii zachodu 

truskawki w śmietanie z cukrem 

psia buda szopy krzywizna 

wieczoru jak krople deszczu 

łupinek od słonecznika

 

topole za płotem pole

tutaj madonny z głośnika 

na rowie żaby swój koncert 

grają w pasikonikach cień 

ciem już ganiają świetliki

 

dlatego zostań od dawna 

strzelistość malw i kapliczki

aksamit lody bambino

daj zgrzeszyć mi po odpuście 

pod kuźni podcieniem petów

żar w nocy upale pływa

 

lipiec w następnym sezonie 

a ja odejdę z innymi 

dzień dobry wszystkim dobranoc 

spode łba z wzruszeniem ramion 

rzeką ze srebra aniele 

stróżu mój i zdrowaś mario

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czarek Płatak

Czarek Płatak

przy dym

 

lep na muchy pod żarówką

psyche się łuszczyczy odpryskiem

krzesła dwie ławy koperek 

gałęzie grusz i jabłoni 

śpiewają lato przez okna 

 

góra na linii zachodu 

truskawki w śmietanie z cukrem 

psia buda szopy krzywizna 

wieczoru jak krople deszczu 

łupinek od słonecznika

 

topole za płotem pole

tutaj madonny z głośnika 

na rowie żaby swój koncert 

grają w pasikonikach cień 

ciem już ganiają świetliki

 

dlatego zostań od dawna 

strzelistość malw i kapliczki

aksamit lody bambino

daj zgrzeszyć mi po odpuście 

pod kuźni podcieniem petów

żar w nocy upale pływa

 

lipiec w następnym sezonie 

a ja odejdę z innymi 

dzień dobry wszystkim dobranoc 

spode łba z wzruszeniem ramion 

rzeką ze srebra aniele 

stróżu mój i zdrowaś mario

 

 

 

 

 

 

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...