Jesteś mężczyzną na dobre dni,
pogodę i uśmiech na twarzy.
Na resztę muszę mieć opcję b,
bo nie wiem co się wydarzy.
Nie znosisz klopotów, ni bólu,
nie mogę też liczyć na wsparcie,
bo jesteś facetem na dobre dni.
Uciekasz od złego uparcie.
To życie: gdy dobrze jest dobrze;
gdy źle jest — zostawiasz mnie samą.
Choć wiem to - przykra jest myśl,
że nigdy nie będziesz przystanią.
Czy trzeba dodawać puentę?
Zadanie ... chyba zrobione.
Jesteś mężczyzną na dobre dni
i mam to już uświadomione.