Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Waldemar_Talar_Talar

Waldemar_Talar_Talar

nad ranem moja droga
do domu skurwiel wrócił
przesiąknięty seksem
którego czerwony uśmiech
widniał na kołnierzyku

więc zapytałam spokojnie
zapraszając do kuchni
co się stało kochanie
że zwracasz tak późno

ten bydlak naiwnie myśląc
że niczego się nie domyślam
zaczął śpiewkę o spotkaniu
zleconym przez szefa

więc zdzieliłam go rondlem
i poprawiłam patelnią
po czym spojrzałam w oczy
a on jak na spowiedzi
wszystko mi wyśpiewał

i wiesz co mnie najbardziej
w tym wszystkim rozbawiło
to że zapomniał biedactwo
że ja nie jestem księdzem
 

 

 

Waldemar_Talar_Talar

Waldemar_Talar_Talar

nad ranem moja droga
do domu skurwiel wrócił
przesiąknięty seksem
którego czerwony uśmiech
widniał na kołnierzyku

więc zapytałam spokojnie
zapraszając do kuchni
co się stało kochanie
że zwracasz tai późno

ten bydlak naiwnie myśląc
że niczego się nie domyślam
zaczął śpiewkę o spotkaniu
zleconym przez szefa

więc zdzieliłam go rondlem
i poprawiłam patelnią
po czym spojrzałam w oczy
a on jak na spowiedzi
wszystko mi wyśpiewał

i wiesz co mnie najbardziej
w tym wszystkim rozbawiło
to że zapomniał biedactwo
że ja nie jestem księdzem
 

 

Cytuj

Odpowiedz

Waldemar_Talar_Talar

Waldemar_Talar_Talar

nad ranem moja droga
do domu skurwiel wrócił
przesiąknięty seksem
którego czerwony uśmiech
widniał na kołnierzyku

więc zapytałam spokojnie
zapraszając do kuchni
co się stało kochanie
że znowu wracasz późno

ten bydlak naiwnie myśląc
że niczego się nie domyślam
zaczął śpiewkę o spotkaniu
zleconym przez szefa

więc zdzieliłam go rondlem
i poprawiłam patelnią
po czym spojrzałam w oczy
a on jak na spowiedzi
wszystko mi wyśpiewał

i wiesz co mnie najbardziej
w tym wszystkim rozbawiło
to że zapomniał biedactwo
że ja nie jestem księdzem
 

 

Cytuj

Odpowiedz



×
×
  • Dodaj nową pozycję...