Wszystko przekazać już łatwo możesz,
przenieść marzenia prosto w realność,
jasny zwid zdarzeń sobie wytworzyć
- model gotowy życie ogarnąć.
Też posługuje się tym narzędziem,
jednak Cię proszę, to zapamiętaj,
nie jestem młotkiem, gdy wbijam gwoździe,
tak, jak nie jestem modelem Ej Aj.
Aż trudno wierzyć, że jest nieprawdą,
w prawdzie podany, niejeden szczegół,
gdy propagandą, zwykle nachalną,
ktoś znowu bajkę w obrazy przekuł.
Są zdjęcia ludzi, którzy odeszli
i takich, których nigdy nie było,
jak żywe światy, co je ktoś wyśnił
- niejedną fikcję oglądać miło.
Jest jednak przy tym pewne ryzyko,
że w końcu większość przestanie wierzyć
w rzeczywistości swej autentyczność,
gdy w nich iluzji głębia uderzy.
W związku z powyższym chciałbym tu wyznać
(i mam nadzieję, że jeszcze zdążę,
choć powątpiewać z lekka zaczynam),
jestem p r a w d z i w y (!), nie żaden model.
Zamknięty w moją niedoskonałość,
przetwarzam świata odwieczne fale,
które na myśli moje wpływ mają
i nie są sztuczne wcale, a wcale.
Tak, posługuje się tym narzędziem,
jednak Cię proszę, to zapamiętaj,
nie jestem młotkiem, gdy wbijam gwoździe,
a więc powtórzę: Nie jestem Ej Aj.