Wrosło we mnie
ostatnie przytulenie,
rozrasta od środka.
Biorę oddech
za trzech.
A ono dusi
za czterech.
Wrosło we mnie
ostatnie przytulenie,
rozrasta od środka.
Biorę oddech
za trzech.
A ono dusi
za czterech.
Wrosło we mnie
ostatnie przytulenie,
rozrasta od środka.
Biorę oddech,
za trzech.
A ono dusi
za czterech.
każdy - świeży czy czerstwy
tak samo pięknie pachnie
potem złocistym łanem
słońcem i makiem
każdy tak samo ślicznie
jak kwiaty w ogrodzie
na łące czy w sadzie
ba - jeszcze ładniej
dlatego nie narzekajmy
że czasem jest twardy
przecież każdy chleb
jest siebie warty