"ono się zwija
jak stary paragon z biedronki
wyblakły"
to mnie najbardziej poruszyło
dostrzegam tu głębokie współczucie
i pewien rodzaj czułości
Ty piszesz paragon- ja widzę zwinięty, suchy listek
widzę tu jako ilustracje:
Van Gogha- szkice rodziny górników
i cykl Rougon-Macquartów
wprawdzie tam akcentowano nędzę
materialną - reszta to jej skutki
u Ciebie - po pierwsze chodzi o nędzę duchową,
po drugie - to z nędzy duchowej wynika nędza materialna
co jest prawdą?