czarny unikat
inny to łabędź
porusza
granatem niepokoju
każe na coś czekać
przystaje patrzy
na ciebie
magnetycznie
kobaltowym przebiciem
niedostępnego
hebanu
spojrzenie to porzuca
jak kałamarnica
w nagłym ruchu
i jakby zapraszając
płynie po Dunaju
falach z inkaustu
w którym być może
zanurzę się
jutro