Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Stukacz

Stukacz

Link do piosenki:

 

 

To była miłość cicha, niewypowiedziana

Nieświeża już – jednak smętnie urocza

Bo w starość i młodość jak w sen ubrana

I chyba śmiała jak wizja prorocza

 

Patrzyłaś trwożliwie, może zdziwiona

I nie wiem czy ze szczęścia czy strachu

Tak jak rozpacz aniołów – nieco pomylona

Gdy doświadczają błyskotek w nieba gmachu

 

Huczało wtedy, pioruny świstały

W niebie złote iskry latały

Biły bębny w myśli struchlałe

Jednak w rojeniu, że żyją – trwałe

I nikt nie skarżył się, że

Wszystko szaleje i wrze

 

To była miłość, cicha lecz samotna

I w jej głębi mieściło się wszystko prawie

Od czasu, gdzie słów myśl pierwotna

Zaszumiała nieśmiało jak owad w trawie

 

A ty, czy śniłaś tą miłość, czy tylko myślałaś

W martwej i nieubłaganej pamięci

Tak, że sama w siebie się zlałaś

Rozkoszą światłości jak święci

 

Huczało wtedy, pioruny świstały

W niebie złote iskry latały

Biły bębny w myśli struchlałe

Jednak w rojeniu, że żyją – trwałe

I nikt nie skarżył się, że

Wszystko szaleje i wrze

 

 

 

Stukacz

Stukacz

Link do piosenki:

 

 

To była miłość cicha, niewypowiedziana

Nieświeża już, jednak smętnie urocza

Bo w starość i młodość jak w sen ubrana

I chyba śmiała jak wizja prorocza

 

Patrzyłaś trwożliwie, może zdziwiona

I nie wiem czy ze szczęścia czy strachu

Tak jak rozpacz aniołów – nieco pomylona

Gdy doświadczają błyskotek w nieba gmachu

 

Huczało wtedy, pioruny świstały

W niebie złote iskry latały

Biły bębny w myśli struchlałe

Jednak w rojeniu, że żyją – trwałe

I nikt nie skarżył się, że

Wszystko szaleje i wrze

 

To była miłość, cicha lecz samotna

I w jej głębi mieściło się wszystko prawie

Od czasu, gdzie słów myśl pierwotna

Zaszumiała nieśmiało jak owad w trawie

 

A ty, czy śniłaś tą miłość, czy tylko myślałaś

W martwej i nieubłaganej pamięci

Tak, że sama w siebie się zlałaś

Rozkoszą światłości jak święci

 

Huczało wtedy, pioruny świstały

W niebie złote iskry latały

Biły bębny w myśli struchlałe

Jednak w rojeniu, że żyją – trwałe

I nikt nie skarżył się, że

Wszystko szaleje i wrze



×
×
  • Dodaj nową pozycję...