Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wyjęcie zdania z kontekstu — to umiesz robić naprawdę dobrze

znowu wmawiasz coś, co nie wynika — przyzwyczaiłem się, widać inaczej rozmawiać nie potrafisz
słów brakuje na ten styl dyskusji

nie chcę mi się pisać, przepisać mogłem nawet z zużytego papieru toaletowego, o ile było to sensowne; ja piszę o naprawdę prostych rzeczach, w takim razie albo nie rozumiesz prostych słów i zdań, albo lubisz niekonstruktywne dyskusje
kiedy miałem 21 lat, chciałem założyć rodzinę i znałem sporo ludzi z Krakowa — odniosłem wrażenie, że mają kompleksy
trudno
kiedy samoloty rąbnęły w obie wieże, przeraziłem się z tego, że może z tego być wielka wojna, że kobieta którą bardzo kocham jest gdzieś daleko ode mnie (nie w NY ale zawsze); więc się bałem
teraz się nie boję, ale wiem, że może się zdarzyć, że znajdzie się ktoś, kto sprawi, że znowu będę się bał
ja nie chcę się bać i mam w dupie dobro i zło, ze wszystkiego na świecie, zawsze najważniejsze było dla mnie, żeby się nie bać; mogę się bać tylko o drugą osobę
mam w dupie, czy to będzie Arab, czy Polak, czy ktokolwiek inny, ale lubię kiedy ogranicza się liczba osób, które mogą zrobić krzywdę ludziom, na których mi zależy
jeśli tego nie rozumiesz, to jesteś upośledzony
reżim to coś, czego się obawiam; obawiam się również broni jądrowej, ale nie ma na razie takiej siły, która mogłaby je zlikwidować; dla mnie terrorysta jest przestępcą, zbrodniarzem, którego można odizolować — wybór środków nie należy do mnie, dla mnie liczy się efekt i mam to gdzieś, co ew ktoś robi w jego kraju; ja do nikogo nie przyjeżdzam i nie zatruwam życia, więc niech się odpierdolą, jak dla mnie może ich nie być; niech se mają swój zafajdany Irak, Afganistan, tylko niech potem nie mówią, że nie mają, co jeść, albo że kolejny dyktator morduje ich w sposób niekontrolowany;
nie chcą demokracji? chcą państwa islamskiego? proszę bardzo, niech się tylko nie wpieprzają do mojego domu ze swoimi karabinami, ładunkami wybuchowymi i naukami religijnego
polityka? niech ją robią z politykami, niech zabijają polityków, jak im nie pasują; normalny człowiek się tym nie zajmuje, bo chce spokojnie żyć i o to chodzi
mnie np nie pasuje to, że Miller, Czarzasty, Jaskiernia, i inni fajni kolesie chodzą sobie wolno, czy to znaczy, że mam założyć organizację terrorystyczną? czy w takim razie istnieją pewne wartości, które dają mi prawo odbierania życia innym ludziom? tak — obrona konieczna, gdy czuję bezpośrednie zagrożenie własnego życia i dlatego popieram wojnę z terroryzmem — jest taka, jaka jest, bo takie są warunki
i koniec, ja wiem, że to są trudne rzeczy, ja wiem, że modne jest potępianie Busha i że modne jest oglądanie filmu tego obleśnego grubasa, przy dźwiękach muzyki metalowej i pstrykaniu kolejnych puszek z piwem — ale to też przyszło ze Stanów
więc nie mów mi, bo od tego się zaczęło, że ktokolwiek jest odpowiedzialny, bo punktów widzenia jest mnóstwo, nie mów mi, że ktokolwiek zasługuje na śmierć
a jeśli ty wiesz, jak rzeczy się mają naprawdę, uważasz istnienie prawdy obiektywnej w tej kwestii za fakt, to wyłóż ją
od początku do końca tak, aby człowiek posługujący się kanonami racjonalności był w stanie to pojąć
tylko że to jest niemożliwe, bo pierdolisz faramazony, skaczesz od tematu do tematu, dobierasz analogie tak, jak ci wygodnie, a nie do końca zgodnie z dyskusją, posługujesz się erystyką niskiej próby — stawiasz tezy na temat adwersarza na podstawie jednej szczegółowej wypowiedzi
jest takie kryterium, które się nazywa istotność jest także trafność
przepraszam pozostałych użytkowników za to, że się uniosłem i użyłem wyrazów
  • Odpowiedzi 100
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

jak już mówiłem nie ma sensu dyskutować, bo ty nawet nie chcesz zastanowić sięnad tym co mówię (skąd wiem, że powinieneś - bo kiedyś myślałem tak jak ty - być może teraz jestem w błędzie, ale do tego błędu doszedłem wychodząc z z punktu widzenia w którym teraz i ty stoisz (a zmieniłem bo byłem okłamywany - tak jak ty teraz, wierząc w to co mówisz)
Moje zdanie wyraziłem w trakcie tej dyskusji praktycznie w pełni, chociaż zgadzam się że z racji ograniczeń technicznych, może nie być najspójniejsze, myslę jednak, że przy odrobinie chęci można z łątwością je złożyć z tych strzępów...

I jeszcze najważniejsze (co być może rzeczywiscie jest trudne do zauważenia) - odwołałem się do roku84 - bo tam (m.in) było ładnie opisane ukierunkowywanie nienawiści - popatrz nawet na swoją wypowiedź - piszesz, ze nie chcesz się bać, że nienawidzisz za to terrorystów, podczas gdy oni, te zamachy są tylko EFEKTEM, tego co się dzieje
Piszesz ze chcesz demokracji, że trzeba skończyć z terrorem i dyktaturą że nie chcesz kłaść sie spać ze strachem że możesz nie obudzić się ty albo twoi najbliźsi, i to są piękne idee, tylko dlaczego odmawiasz tego innym? dlaczego nie zauważasz, że przywódcy rzekomo demokratycznych państw najeżdżają inne państwo, mordują ludzi którzy tak samo jak ty nie chcą się bać... przecież w serbii, afganistanie, palestynie, iraku ginęli tak samo niewinni ludzie jak ty, a ich jedyną winą było że żyli w kraju którego przywódca został uznany za dyktatora... to naprawdę ciebie nie obchodzi?
wiem że to brzmi jak tania propaganda, ale też m.in. dlatego że takie pojęcie o takich hasłach jest wyrabiane przez media... ale taka jest prawda - to zachód okazał się "dyktatorem" - od lat pomaga w eksterminacji palestyńczyków, od paru lat prowadzi wyraźną kampanie (afganistan, irak)... te ataki były polityczne i mordy ludzi tam żyjących spadają na barki polityków podejmujących decyzje... bush, blair czy kwasniewski SĄ zbrodniarzami (nawet jeżeli husajn, nie tłumaczy to okupacji), a jeżeli całym swiatem zachodnim rządzą ludzie, odpowiedzialni za ludobójstwo, godzący się na zbrodnie, albo wręcz sami ich dokonujący (część więzień dla irakijczyków amerykanie umieścili w krajach które nie podpisały Karty Praw Czlowieka - i to nie są informacje z F 9/11) to ja nie czuję się bezpiecznie... jaką mam pewność, że skoro dla moich "przywódców" nie liczyło się życie tamtych ludzi, będą się liczyć z moim?!?! jaka mam pewność, że dla amerykanów moje życie znaczy coś wiecej niż irakijczyka i palestyńczyka?? mam pewność że nie ma żadnej różnicy - jeżeli zajdzie potrzeba, żebym został obwołany terrorystą to zostanę, a moja rodzina zabita - i to nie jest demagogia...
to nasz system staje sie totalitarny (w usa ograniczono swobody obywatelskie, wprowadzono skrócony system orzekania (czyli wystarczy krzyknąć na kogoś w autobusie "terrorysta" i ten już ląduje w więzieniu (to tak jak kiedys oskarżenie o szpiegostwo))
i powtarzam - to nie jest demonizowanie i "m'moor'yzm" popatrz co się dizeje w polsce - cały rząd umoczony (aż śmieszy mnie pogląd ludzi że to tylko sld) a mimo to ma w dupie społeczeństwo (niedawno uchwalili sobie dożywotnie poselskie renty (zarówno sld jak i pozostali ) - i to wbrew pozorom ma znaczenie, bo jeżeli ci ludzi śmieja się nam w twarz, to to chyba nie jest demokracja o której pisałeś...
i nie mówię że to jakiś globalny spisek, po prostu to zachodnie rzady są w tym konflikcie agresorami, to oni łamią prawa człowieka, (a cierpią na tym niewinni po obu stronach) i to oni są wrogiem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Po zimnym ulewnym deszczu, Gdy spowił okolicę dotkliwy chłód, Ucichł plusk wody w rynsztoku, Zastygać począł ulicznych kałuży brud,   W starego kościoła cieniu, Przystanął bezszelestnie smutny duch, Oblicze jego cienisty krył kaptur, A zamyślił się pogrążony w smutku.   Tyleż posępny co tajemniczy, Choć wicher przeszył go mroźny, W milczeniu stał niewzruszony Starym murom nie mówiąc nic,   Samemu przybywając z przeszłości, Dziwiąc się czasom współczesnym, Choć pozostając niewidzialnym, Skrycie łzy gorzkie uronił.   Niewidzialne jego łzy, Pochmurnemu niebu się skarżyły, A przeraźliwy straszny ich krzyk, Niósł się ludzkim uchem niesłyszalny,   A ich żałosna skarga, Niesłyszalna choć głośna, Zdolna poruszyć każdego anioła, W takie oto ubrana była słowa:   ,,Każda jedna wojna... Tonie we mgle fałszu i kłamstw, Niczym zburzonego kościoła wieża, W opustoszałej wsi zapomnianej przez czas,   Przemilczane, zapomniane bitwy, Niewygodne dla rozdmuchanej propagandy Niekiedy więcej kryją o niej prawdy, Niż historycznych opracowań opasłe tomy…   W cieniu każdej wojny, Wyrastają nowe, niekiedy bezimienne groby, Posępne wdowy w czerni, Pośród szlochów wypłakują swe oczy,   Niezliczone starcia i potyczki Których nie znajdziemy w podręcznikach historii Kryją swoje wielkie sekrety, Strzeżone przez duchy żołnierzy poległych…   W cieniu każdej wojny... Politycy i biznesmeni z czystymi dłońmi, W garniturach nienagannie skrojonych, Brylują w blasku fleszy,   Gdy tymczasem w okopach, Pośród wszechobecnego cuchnącego błota, Każdy kęs chleba i każda konserwa, Na wagę są srebra i złota…   W cieniu każdej wojny, Biznesowi magnaci majątek chcą zbić, Nie licząc się z cierpieniem maluczkich, Milionów matek nie obchodzą ich łzy,   I choć poorana wybuchami ziemia, Nasiąka krwią niczym stara gąbka, Oni liczą zyski w siedmiocyfrowych sumach, Zatajając przed światem prawdziwy ich bilans…”   Gdy spomiędzy gęstej jak mleko mgły, Uliczne latarnie z wolna zaświeciły, A blask ich z początku nikły, Przez szarugę z wolna się przebił,   Duch poległego przed laty  partyzanta, Tonąc w niewidzialnych swych łzach, Nieśpiesznie począł się rozpływać, Zakryła go zmierzchu kurtyna…   Gdy przeminą kolejne wojny, Kolejne poległych żołnierzy duchy, Pochmurnemu niebu wykrzyczą swe skargi, Niesłyszalne uchem ludzkim.   I przez nikogo niezauważone, Rozpłyną się z wolna we mgle, Najcichszym nie zdradzą się szelestem, Czasem gorzką pozostawią łzę…        
    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...