Szymek raz poczuł głód przemożny w Szczecinku,
więc świsnął szaszłyki i pół szynki z szynku.
Prosto z rożna szynka,
poparzyła Szymka,
więc go złapali na gorącym uczynku.
Szymek raz poczuł głód przemożny w Szczecinku,
więc świsnął szaszłyki i pół szynki z szynku.
Prosto z rożna szynka,
poparzyła Szymka,
więc go złapali na gorącym uczynku.
Raz głodny Szymek w Szczecinku
świsnął szaszłyki i szynkę z szynku.
Prosto z rożna szynka,
poparzyła Szymka,
więc go złapali na gorącym uczynku.
Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Witaj - miło że skomentowałaś ten wiersz tak miło - a z tym mężczyzną
to ciekawa propozycja -
Pzdr.serdecznie.