Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
yfgfd123

yfgfd123

jeden chociaż kłębuszek kurzu
nie zasłania graweru: "Marcel Duchamp"
(chce mi gadać o "duszy", rozłożony trup!)
jakbyśmy "dusz"* nie mieli za dużo

 

jaki on jest bez reszty bezczelny! -
"Poza tym zawsze umierają inni"**
(strasznie nie lubię, gdy wysokie mniemanie
faktycznie ma w świecie poparcie)

 

ręcznie musiałem pierwszy zwiędły listek
położyć na grobowej płycie, leży
w tej ciszy bezwietrznej, jak nieznośna pauza
przed puentą w niepotrzebnym żarcie

 

* "dusz artystycznych"

** Epitafium na wspomnianym grobie

yfgfd123

yfgfd123

jeden chociaż kłębuszek kurzu
nie zasłania graweru: "Marcel Duchamp"
(chce mi gadać o "duszy", rozłożony trup!)
jakbyśmy "dusz"* nie mieli za dużo

 

jaki on jest bez reszty bezczelny! -
"Poza tym zawsze umierają inni"
(strasznie nie lubię, gdy wysokie mniemanie
faktycznie ma w świecie poparcie)

 

ręcznie musiałem pierwszy zwiędły listek
położyć na grobowej płycie, leży
w tej ciszy bezwietrznej, jak nieznośna pauza
przed puentą w niepotrzebnym żarcie

 

* "dusz artystycznych"

yfgfd123

yfgfd123

jeden chociaż kłębuszek kurzu
nie zasłania graweru: "Marcel Duchamp"
(chce mi gadać o "duszy", rozłożony trup!)
jakbyśmy "dusz"* nie mieli za dużo

 

jaki on jest bez reszty bezczelny! -
"Poza tym zawsze umierają inni"
(strasznie nie lubię, gdy wysokie mniemanie
faktycznie ma w świecie poparcie)

 

ręcznie musiałem pierwszy zwiędły listek
położyć na grobowej płycie, leży
w tej ciszy bezwietrznej, jak nieznośna cisza
przed puentą w niepotrzebnym żarcie

 

* "dusz artystycznych"



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Somalija   Potwór ------   … nieskończona równina…   Szarozielony step…   …   Podmuchy wiatru… ― Świst astmatycznego oddechu ziemi, co wydobywa się ― gdzieś ― z głębin… ―   … nie wiadomo skąd…   …   … szepczą coś do mnie ― opuchnięte ― sine widma…   … poruszają strzępami ust ― ginąc w piskliwym szumie śmiertelnej gorączki…   W powolnym przepływie ― pęków atmosfer…     …   Dreszcz… Zimno...   … samotność…   Pod bosymi stopami ― martwa ― oślizła trawa…   …   Naznaczone nuklearnym żarem stalowe konstrukcje…   … betonowe ściany ― z rdzawymi smugami wieloletnich ― rakotwórczych deszczów...   …   Opuszczony bunkier…   … mój dom…   … kurz… ― pajęczyny… ― gruz…   …   Ciężkie kroki ― straceńca…   … chrzęst rozbitego szkła…   …   Obijam się o ściany ― wnikając w mrok ― wąskiego korytarza…   … za mną ― długa smuga krwi…   …   Rozpalone cząstki ― przeszywają ― straszliwie zniekształcone ciało… ―   … tłumiąc ― mdlącą wonią radiacji ― odór rozkładu…   …   Muskam drżącymi dłońmi ― wśród charczenia i jęków ― napromieniowane przedmioty…   …   … w kawałku lustra ― dostrzegam ― ogromne oko…   … wpatrujące się we mnie… ― nie we mnie…   (Włodzimierzz Zastawniak, 2017-09-15)
    • @Chiron - nadal nie odpowiedziałeś na podstawowe pytanie (kopiuję) - "A tak przy okazji odpowiedz mi, ile jest z twojej twórczości w tym utworze?" Bo jeśli portal i jego strony mają się przerodzić w bibliotekę z cudzymi dziełami, to ... nie po to on zaistniał :-(((
    • @Arsis @Arsis @Arsis @Arsis @Arsis Hahaha

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , łobuz
    • ile kruchości chowasz w sobie chroniąc szklanego jednorożca przed światem z którego wytarto łzy goryczne po przyszłości   pamięć skraca dystans i już nie wiem czy wspomnienie odzwierciedla ruch dłoni napięcie ciała czy też doklejam kadry i słowa wyświetlane na ekranach    
    • Rozbieram ten wiersz jak kochankę pod bielizną metafory rymy nagie bezwstydnym skarbem całuję wilgotne litery pieszczę nieuchwytne piersi między strofami ukryte pożądanie w wersach się nie mieści rozpalone czytania aktem namiętna iskra gaśnie szybko miłość to tylko spojrzenie wytatuowane myślą ciało wiecznym rozpaleniem patrzę na wiersz po akcie przykrywam czule milczeniem nad ranem Wena wychodzi po cichu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...