~~
Odszedłeś nagle, niespodziewanie ...
Wróciłam do domu po pracy;
pustki w szafach po Twoich ubraniach
- pośrodku stołu obrączka ślubna, na maleńkiej tacy ...
Żadnej kartki, żadnej wiadomości ...
Tak, bez słowa ... widocznie najprościej ...
Usiadłam na krześle z niedowierzaniem ...
- czy to na pewno nasz dom od lat wielu?!
Sen na jawie - a może jakieś zwidy?!
Nagle wstrząsnęło mną głębokie łkanie ...
Do dzisiaj nie wiem, gdzie się podziałeś
- Twoi koledzy milczą, jak zaklęci ...
Jeden z nich wręczył mi list pożegnalny
w kilka dni po tym, jak odszedłeś nagle
- z krótkimi słowy - jestem za granicą
i już nie wrócę. Żegnaj mi na zawsze ...
Młodość minęła, razem z nią uroda
- mnie pozostała samotność w starości,
dzieci nie było - dla obcych mi gości
nigdy serca nie miałam, więc ...
Koleżeństwo z pracy, przyjaciółek parę
muszą starczyć na resztę moich lat istnienia ...
Już zatem do końca będę nieświadomą
przyczyn Twego odejścia. Byłeś mi ikoną ...
Żadnej kartki, żadnej wiadomości ...
Tak, bez słowa ... widocznie najprościej ...
~~