Cóż on pocznie jak nieśmiały
chciałby być w tym doskonały.
Więc przed lustrem
wciąż trenuje.
W pełni wiosny ... wycałuje.
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Cóż on pocznie jak nieśmiały
chciałby być w tym doskonały.
Więc przed lustrem
wciąż trenuje.
W pełni wiosny ... wycałuje.
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Cóż on pocznie jak nieśmiały chciałby być w tym doskonały Więc przed lustrem wciąż trenuje.
W pełni wiosny ... wycałuje.
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Rozstąpiły się chmury. Zajrzało słońce. Wzleciał widmowy gołąb.
Słońce przysłoniły chmury. Podziwialiśmy smugi. Pojawił się metafizyczny orzeł.