16 godzin temu, ghostgirlpoem napisał(a):Róża
Kiedyś byłam głośna,
śpiewałam melodię o poranku,
i wstawałam lekkim krokiem,
/pogrążona w swoim małym świecie,
wierzyłam w dobro,/ . . . . . . . . nie Ty jedna... :)
a wieczorami wracałam wydeptanymi ścieżkami,
i napawałam się wdziękiem roślin,
patrząc na zachodzące słońce,
czułam wokół siebie świeże powietrze,
a przy tym wszystkim wyglądałam,
jak rozkwitający kwiat róży.
Teraz jestem cicha,
nie nucę żadnej melodii o poranku, . . . . . . . . . .a błąd, trzeba.. ;)
wstając czuję w piersi ciężkie serce,
tonę we własnych myślach, . . . . . . . . . . . . to akurat można wykorzystać.. ;)
i zastanawiam się czy jest z tego jakieś wyjście,
wieczorami debatuje czy już całkiem zboczyłam z drogi,
i zeszłam na złą ścieżkę,
moje rośliny zwiędły,
bo nikt od dawna nie przykuł do nich uwagi,
a słońce kłuje mnie w oczy,
jak me raniące nadzieję, . . . . . . . . . . jak moją (lepiej) raniącą nadzieję
otacza mnie odór powietrza,
i czuję ciężką ciszę wokół siebie, . . . . . . . "ciężką" bym usunęła
a przy tym wszystkim wyglądam,
jakby spadał ze mnie ostatni płatek mej róży. . . . . . . . będzie odnowa, wierzę w to... ;)
Pewnego razu byłam nieodgadnionym pękiem,
rozkwitłam, w pięknym czerwonym kolorze,
me kolce nie były tak ostre, . . . . . znowu "me", ok. to dopuszczalne, choć ktoś powie, że be
a zapach niósł się przez /całe/ pole, . . . . "całe" bym - weg i dała.. pola.. l.mng.
lecz napotkałam na swej drodze,
nie niosące 2. za sobą 1. nic piwonie, . . . proponuję, wg 1, 2...
które wkradły się do mnie,
i sprawiły że moje płatki zaczęły opadać,
na początku wciąż nie klułam,
bo wierzyłam, /że sobą piękne/, . . . . to nie brzmi dobrze
jednak po czasie moje kolce,
zaczęły kluć już na dobre,
i pozostały najostrzejsze w całym gronie,
moje płatki pospadały,
a ich kolory poczerniały,
i czekam aż upadnie mój ostatni płatek,
żeby piwonie poczuły, że byłam kimś więcej,
niż tylko ostrym kolcem.
.... opisane pół życia... są emocje, interpunkcja, jeśli już ma być...do korekty, wg mnie.
Poza tym, gdy opada ostatni płatek, trzeba czekać na wiosnę, w niej.. odrodzenie.. :) Tego życzę.
Pozdrawiam.