Moda na "wody"
Ala z Uralu w wisiorze z koralu,
W końcu urlopu, chodzi w litoralu.
Z językiem na boku,
Bywa tam co roku,
Bo moczy swe stopy w czczym Aralu.
Moda na "wody"
Ala z Uralu w wisiorze z koralu,
W końcu urlopu, chodzi w litoralu.
Z językiem na boku,
Bywa tam co roku,
Bo moczy swe stopy w czczym Aralu.
Moda na "wody"
Ala z Uralu w wisiorze z koralu,
W końcu urlopu, chodzi w litoralu.
Z językiem na boku,
Bywa tam co roku,
Bo moczy swoje stopy w czczym Aralu.
Moda na "wody"
Ala z Uralu w wisiorze z koralu,
W końcu urlopu, chodzi w litoralu.
Z językiem na boku,
Bywa tam co roku,
Bo moczy swe stopy w wyschłym Aralu.
Moda na "wody"
Ala z Uralu w wisiorze z koralu,
W końcu urlopu, chodzi w litoralu.
Z językiem na boku,
Bywa tam co roku,
Bo moczy swe stopy w wyschłym Aralu.
Moda na "wody"
Ala z Uralu w wisiorze z koralu,
W końcu urlopu, chodzi w litoralu.
Z językiem na boku,
Bywa tam co roku,
Bo tam moczy stopy w wyschłym Aralu.
Obok samotnego drzewa
na wiekowym kamieniu
samotność przysiadła
Swoje myśli układa szuka
sensu w tym co było co
się uśmiecha i płacze
Drzewo czując to wszystko
miło zaszumiało a potem
wyraźnie przemówiło
Nie martw się bardzo proszę
bo my czyli ja oraz kamień
samotność rozumiemy
Jest nam jak siostra pięknym
dniem i nocą które
cisza upiększa
Więc nie martw się tylko
przytul się do nas
będzie ci lepiej