Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
niolek

niolek

Pierwsza myśl, gdy je zauważam.

Trzy to liczba nieparzysta,

nie - ja, parzysta - one.

Nie chcę, a ścisk mnie łapie jak najmocniej może,

odezwać się słowem nie umiem.

Stoimy w trójkę,

a widzę tą dwójkę, 

oj bardzo ją widzę,

może przesadzam? 

Zerkam na nich analizująco,

żywa rozmowa z ich ust jest prowadzona, z moich wydobywa się tylko cisza.

Słowa tej rozmowy wszystkie dla mnie zrozumiałe,

Polskie i zwyczajne,

ale tej konwersacji nie rozumiem.

O co chodzi? Czy mnie coś ominęło?

Myślę,

bardzo myślę,

nie kontroluję tego.

Mój wzrok skacze po ich twarzach instynktownie.

Obie skupione na sobie w rozmowie,

spojrzenia na mnie raczej nie skierują - podejrzewam mając nadzieję, że jestem w błędzie.

Nie byłam.

Chce pokazać, że tu jestem, próbuje.

One tego nie widzą,

może celowo?

Zaczynam rozumieć,

ja po prostu tu nie pasuje.

 

niolek

niolek

Pierwsza myśl, gdy je zauważam.

Trzy to liczba nieparzysta,

nie - ja, parzysta - one.

Przyjaźń z nimi kończy się ściskiem, który łapie mnie jak najmocniej może,

odezwać się słowem nie umiem.

Stoimy w trójkę,

a widzę tą dwójkę, 

oj bardzo ją widzę,

może przesadzam? 

Zerkam na nich analizująco,

żywa rozmowa z ich ust jest prowadzona, z moich wydobywa się tylko cisza.

Słowa tej rozmowy wszystkie dla mnie zrozumiałe,

Polskie i zwyczajne,

ale tej konwersacji nie rozumiem.

O co chodzi? Czy mnie coś ominęło?

Myślę,

bardzo myślę,

nie kontroluję tego.

Mój wzrok skacze po ich twarzach instynktownie.

Obie skupione na sobie w rozmowie,

spojrzenia na mnie raczej nie skierują - podejrzewam mając nadzieję, że jestem w błędzie.

Nie byłam.

Chce pokazać, że tu jestem, próbuje.

One tego nie widzą,

może celowo?

Zaczynam rozumieć,

ja po prostu tu nie pasuje.

 

niolek

niolek

Pierwsza myśl, gdy je zauważam.

Trzy to liczba nieparzysta,

nie - ja, parzysta - one.

Przyjaźń z nimi kończy się ściskiem, który łapie mnie jak najmocniej może,

odezwać się słowem nie umiem.

Stoimy w trójkę,

a widzę tą dwójkę, 

oj bardzo ją widzę,

może przesadzam? 

Zerkam na nich analizująco,

żywa rozmowa z ich ust jest prowadzona, z moich wydobywa się tylko cisza.

Słowa tej rozmowy wszystkie dla mnie zrozumiałe,

Polskie i zwyczajne,

ale tej konwersacji nie rozumiem.

O co chodzi? Czy mnie coś ominęło?

Myślę,

bardzo myślę,

nie kontroluję tego.

Mój wzrok skacze po ich twarzach instynktownie.

Obie skupione na sobie w rozmowie,

spojrzenia na mnie raczej nie skierują - podejrzewam mając nadzieję, że jestem w błędzie.

Nie byłam.

Chce pokazać, że tu jestem, próbuje.

One tego nie widzą,

może celowo?

Zaczynam rozumieć,

ja tu po prostu nie pasuje.

 

niolek

niolek

Pierwsza myśl, gdy je zauważam.

Trzy to liczba nieparzysta,

nie - ja, parzysta - one.

Przyjaźń z nimi równa ściskowi, który łapie mnie jak najmocniej może,

odezwać się słowem nie umiem.

Stoimy w trójkę,

a widzę tą dwójkę, 

oj bardzo ją widzę,

może przesadzam? 

Zerkam na nich analizująco,

żywa rozmowa z ich ust prowadzona, z moich cisza.

Słowa w niej wszystkie dla mnie zrozumiałe,

Polskie i zwyczajne,

ale tej konwersacji nie rozumiem.

O co chodzi? Czy mnie coś ominęło?

Myślę,

bardzo myślę,

nie kontroluję tego.

Mój wzrok skacze po ich twarzach instynktownie.

Obie skupione na sobie w rozmowie,

spojrzenia na mnie raczej nie skierują - podejrzewam mając nadzieję, że jestem w błędzie.

Nie byłam.

Chce pokazać, że tu jestem, próbuje.

One tego nie widzą,

może celowo?

Zaczynam rozumieć,

ja tu nie pasuje.

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...