Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Moondog

Moondog

Rudis

 

Zroszone obficie krwią piaski areny
Gotowe znów przyjąć ofiarę dla boga
Ryczą trybuny z podniosłej sceny 
Kolejnej jutrzence wiwat dla słońca

 

Podnoszą się z nich tylko zwycięzcy
Niczym ściana niebios która kruszeje
By gruntem snów zostać kolejnych
Choć nie przejżą się już w tym świetle 


 

Moondog

Moondog

Rudis

 

Zroszone obficie krwią piaski areny
Gotowe znów przyjąć ofiarę dla boga
Ryczą trybuny z podniosłej sceny 
Kolejnej jutrzence wiwat dla słońca

 

Podnoszą się z nich tylko zwycięzcy
Niczym ściana niebios która kruszeje
By gruntem snów stać się kolejnych
Choć nie przejżą się już w tym świetle 


 

Moondog

Moondog

Rudis

 

Zroszone obficie krwią piaski areny
Gotowe znów przyjąć ofiarę dla boga
Ryczą trybuny z podniosłej sceny 
Kolejnej jutrzence wiwat dla słońca

 

Podnoszą się z nich tylko zwycięzcy
Niczym ściana niebios która kruszeje
By gruntem snów stać się kolejnych
Choć te już nie przejżą się w świetle 


 

Moondog

Moondog

Rudis

 

Zroszone obficie krwią piaski areny
Gotowe znów przyjąć ofiarę dla boga
Ryczą trybuny z podniosłej sceny 
Kolejnej jutrzence wiwat dla słońca

 

Podnoszą się z nich tylko zwycięzcy
Niczym ściana niebios która kruszeje
By gruntem snów stać się kolejnych
I mogły przejrzeć się w świetle


 

Moondog

Moondog

Rudis

 

Zroszone obficie krwią piaski areny
Gotowe znów przyjąć ofiarę dla boga
Ryczą trybuny z podniosłej sceny 
Kolejnej jutrzence wiwat dla słońca

 

Podnoszą się z nich tylko zwycięzcy
Niczym ściana niebios która kruszeje
By gruntem snów stać się kolejnych
Choć te już nie przejżą się w świetle


 

Moondog

Moondog

Rudis

 

Obficie krwią zroszone piaski areny
Gotowe znów przyjąć ofiarę dla boga
Ryczą trybuny z podniosłej sceny 
Kolejnej jutrzence wiwat dla słońca

 

Podnoszą się z nich tylko zwycięzcy
Niczym ściana niebios która kruszeje
By gruntem snów stać się kolejnych
Choć te już nie przejżą się w świetle


 

Moondog

Moondog

Rudis

 

Obficie krwią zroszone piaski areny
Gotowe znów przyjąć ofiarę dla boga
Ryczą trybuny z podniosłej sceny 
Kolejnej jutrzence wiwat dla słońca

 

Podnoszą się z nich tylko zwycięzcy
Niczym ściana niebios która kruszeje
By gruntem snów stać się kolejnych
Choć te już nie przejżą się w świetle


 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...