Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@andrew

                     "Tylko Ty jesteś, Boże. I przenikasz mnie i jesteś we mnie. W świetle i w ciszy istnieję w Tobie. Wszystko inne jest obok, jest poza mną, Ty jeden jesteś naprawdę i jesteś Wszystkim

                      I milczeć trzeba przed Twoją świętością. I we łzach skruchy obmywać swoją niewdzięczność i grubiaństwo. Wielkim Miłosierdziem jesteś, skoro chcesz pochylać się nade mną. I nieskończoną Miłością, skoro uczyniłeś mnie dzieckiem Twoim."  

                                                               śr. 2 III 88 g. 8.15 Świadectwo Alicja Lenczewska 

Opublikowano

@violetta W niewoli? Nigdy. Walczyłbym do śmierci - taki furiat jestem w kwestii wojny :-)

Na pewno nie w niewoli Izraela, bo za chwilę by mnie nie było.

@violetta Pokoju się nie dostaje, trzeba go sobie wywalczyć, okazując siłę każdemu, kto nam zagrozi, ale trzeba zachować miarkowanie/sprawiedliwość we wszystkim.

Opublikowano

@violetta To jest właśnie "chwalebne kalectwo ducha", czyli wolna wola. Można ją znienawidzić, bo przeszkadza. Niektórzy ją kochają. Ja zachowuję lekki dystans, jaki trzeba okazać kochance - nie oddać jej wszystkiego, choć dać jak najwięcej.

Opublikowano (edytowane)

@violetta Do kochanków, tak.

Z reguły kochankowie entuzjastycznie mylą ruję z miłością. Z równym entuzjazmem rozstają się - do kolejnej rui, tłumacząc sobie, że to "kolejna miłość"...

 

Tylko Bogu jesteśmy winni duszę, oddamy ją na pewno, bo tylko on JEST, a my jesteśmy z Niego. On chce okazywać naszej duszy miłość, pragnie tego (to napisałem w "Człowieku utraconym"), ale jeśli wyrzekniemy się Go/ nie zechcemy być duszą z DUSZY, unicestwimy się sami.  

Trzeba pamiętać, że (w Ewangelii) jest pojęcie "drugiej śmierci" (jako efektu grzechu przeciw DUCHOWI) -  to koniec życia + koniec istnienia, a to dwa różne zakresy bytu: ludzki i boski. Zanurzeni w obydwu, jak w wodzie chrztu, idziemy w życie. Bóg rozpozna, czy jesteśmy jego, czy "martwi za życia".

Edytowane przez LessLove (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Annie IHS nie potępiał ani żołnierzy, ani celników. Mniej więcej tak: Nie róbcie nic ponad to, co powinniście.

Nie wszyscy byli/ są powołani do nauczania. Doceniam pacyfistów - wziąłbym do niewoli, bo przecież nie mieliby broni. Takie zasady :-)

 

@Annie A., mam argument koronny: a czym innym, jak nie walką jest "przekleństwo" sumienia i wolnej woli. Jezus przyszedł aby rozpalić wojnę w każdym z nas i miedzy nami - wojnę o nasze dusze.

Opublikowano

@Annie @Annie @Annie A., mam argument koronny: a czym innym, jak nie walką jest "przekleństwo" sumienia. Jezus przyszedł aby rozpalić wojnę w każdym z nas i miedzy nami. 

 

Mt 10, 34-36 (Biblia Tysiąclecia): "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy".

Opublikowano

@Annie "Do wzięcia jest tylko całość", jak żona: z Jej urodą, kaprysami, cnotami ciała i ducha :-) (i mąż, oczywiście).

To jest tak: potrafię strzelać, a nie chce zabijać. Jeśli państwo postawi mnie w roli żołnierza, będę strzelał, jeśli uznam sens/prawo tej walki. Będę zabijał BEZ NIENAWIŚCI.

 

Istnieją dobre związki, spełniające potrzeby obojga (partnerskie i formalne) bez opętania miłością, czy pożądaniem

i, podobnie: żołnierze zabijający bez nienawiści :-)

Skup się, proszę: 

1. czy na pewno kochasz wszystkich.

2. W takim razie kochasz również mnie - ale bez granic, we wszystkich zakresach, prosze.

 

Sorry,

idę

ratować rosół.

 

Wesołych Świąt :-)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • dziękuję za dłonie co ocierały łzy nosiły ciało gdy naszła bezsilność   przepraszam za każdą łze co dłonie raniła pozbawiając tlenu   w modlitwie do Ciebie nie do wymysłu ludzkości błagam o bycie wieczne   być może dam radę się budzić gdy zaśniesz na ileś ale nie chcę   dłonie co więcej przeszły  niż te przybite do krzyża chcę dziś ukochać wdzięcznością   by te paznokcie mogły odpocząć na chwilę odsapnąć poczuły się ważne gdyż takie przecież są   by wiedziały że dostrzegm pracę i trud widzę ślady na liniach papilarnych i czuję każdy puls   pragnę się zsynchronizować aby przejąć to wszystko by odpoczęły i wiedziały że jestem   Klaudia Gasztold
    • @FaLcorN Radyjko weźcie :)muzyka ważna w związku:)  
    • Z

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Na tę formułę chętnie się zgadzam :-) bo to zachęca do odbywania własnej drogi poszukiwania.  Po to jesteśmy bytami oddzielnymi, bo oddzielonymi, żeby aktami własnej woli łączyć swoją świadomość z PRAWDĄ. Dziękuję Ci za tę wypowiedź, która poza zawartością merytoryczną oznacza, że podejmujemy taki sam wysiłek w tym ważnym temacie.   Ateizm nie jest złem ale zajęciem pozycji neo-racjonalnej. Jeżeli jednak nie jest początkiem dla refleksji, a tylko deklaracją anarchistyczną, jest negacjonizmem, który niczego nie urodzi. Socjalizm czerpie swoją wrogość wobec religii właśnie z anarchizmu-negacjonizmu... Serdecznie Cię Pozdrawiam :-)
    • Wybiegłeś z mojego życia jak po spóźniony autobus. Czasem wpadasz na chwilę, zabierasz rzeczy, których zapomniałeś. Moja półka robi się coraz bardziej pusta. Kurz osiada równomiernie.
    • To zapałka - tak, łap azot.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...