Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
𝑍𝑢𝑧𝑎

𝑍𝑢𝑧𝑎


dla lepszego brzmienia usunęłam też parę kolokwializmów, lecz starałam się zachować też prostotę :))

 -Opowiadanie-

  Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.

   Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.

   Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche łkanie.

   Zaniepokojona tym dziewczynka podeszła bliżej.

- Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki.

- Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.

   Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze.

- Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi - było to bowiem oczywiste

- A ty nie? - zawył gorzko

- Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się, po czym starając się złapać jego spojrzenie westchnęła i płynnym gestem zaprzeczyła

- Przecież jesteś uboga, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak możesz być szczęśliwa?

   Spojrzeli na siebie bez zrozumienia.

- A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze?

- Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.

   Usiłując przerwać ciszę i wyrwać chłopaka z natłoku myśli rozluźniła dłoń i pokazała monetę, ponownie zabierając głos rzekła:

- Może i to jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu i w jednej chwili możesz je stracić. Przeto niechybnie mogę stwierdzić, iż o wiele cenniejsze są rzeczy niematerialne i wartości, które dadzą ci szczęście, o jakim nawet nie przyszło ci śnić - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.

   Usłyszawszy to chłopiec mimo zawachania objął ją mocno i zalał się łzami szlochając jeszcze głośniej.

   Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy doszukiwać się w pieniądzach; nawet gdy dzierżawimy ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.

𝑍𝑢𝑧𝑎

𝑍𝑢𝑧𝑎

 -Opowiadanie-

  Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.

   Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.

   Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.

   Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej.

- Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki.

- Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.

   Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze.

- Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste.

- A ty nie?

- Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się.

- Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?

   Spojrzeli na siebie bez zrozumienia.

- A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze?

- Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.

   Pokazując monetę, znów zabrała głos:

- Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.

   Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.

   Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...