@wierszyki nie tłumaczę z francuskiego, zbyt krótko się go uczyłam. Z pewnością "mon ami" to nie to samo, co "towarzyszu mój". Ale ja pamiętam, jak grałam to na gitarze:) Dla kogo...wszystko zależy od interpretacji. Początki literatury "ad usum delphini" wiążą się z adaptacją ludowych podań
i przyśpiewek. "Ma chandelle est morte" to był doskonały pretekst do spotkania. Dziś wystarczy cyferblat i czarodziejska kwadratowa kula, żeby nie powiedzieć "kwadratura koła". Ludzie nie muszą? się już spotykać...