Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Proszalny

Proszalny

 

Pierwsze zniknęły sny, to było tak, jakby noc przestała nakręcać porcelanową pozytywkę. Przyczynę zniknięcia od dawna zapisywano starannie w zakamarkach domu. Słowa, używane dotąd jako ozdobniki, zaczęły ciążyć. Ta noc jest pozbawiona słów, ostatnim wysiłkiem znajduję ich resztki.


Istnieją krainy, z których się nie wraca – są na wyciągnięcie ręki, tuż obok. Przejścia poprzez kolejne z nich rozpoznaję po zmianie upływu czasu. Migotanie kurzu w świetle padającym z okna jest bramą do jednego z tych światów. Innymi bramami są stare meble, metalowe furty zdziczałych ogrodów, drzewa rosnące na uroczyskach. Kluczem jest skupienie woli, pragnienie odmiany.

 

Pragnienie to podróż w jedną stronę i nigdy nie wrócimy do tego, co zostawiliśmy za sobą. Możemy tylko przemierzać kolejne krainy lub zostać w jednej z nich. Znajduję się teraz w miejscu, z którego znikły sny.

Jutro poszukam innego przejścia. Nikt mnie nie znajdzie.

 

 

 

 

Proszalny

Proszalny

 

Pierwsze zniknęły sny, to było tak, jakby noc przestała nakręcać porcelanową pozytywkę. Przyczynę zniknięcia od dawna zapisywano starannie w zakamarkach domu. Słowa, używane dotąd jako ozdobniki, zaczęły ciążyć. Ta noc jest pozbawiona słów, ostatnim wysiłkiem znajduję ich resztki.


Istnieją krainy, z których się nie wraca – są na wyciągnięcie ręki, tuż obok. Przejścia poprzez kolejne z nich rozpoznaję po zmianie upływu czasu. Migotanie kurzu w świetle padającym z okna jest bramą do jednego z tych światów. Innymi bramami są stare meble, metalowe furty zdziczałych ogrodów, drzewa rosnące na uroczyskach. Kluczem jest skupienie woli, pragnienie odmiany.

 

Pragnienie to podróż w jedną stronę i nigdy nie wrócimy do tego, co zostawiliśmy za sobą. Możemy tylko przemierzać kolejne krainy lub zostać w jednej z nich. Znajduję się teraz w miejscu, z którego znikły sny.

Jutro poszukam innego przejścia.

 

 

 

 

Proszalny

Proszalny

 

Pierwsze zniknęły sny, to było tak, jakby noc przestała nakręcać porcelanową pozytywkę. Przyczynę zniknięcia od dawna zapisywano starannie w zakamarkach domu. Słowa, używane dotąd jako ozdobniki, zaczęły ciążyć. Ta noc jest pozbawiona słów, ostatnim wysiłkiem znajduję ich resztki.


Istnieją krainy, z których się nie wraca – są na wyciągnięcie ręki, tuż obok. Przejścia poprzez kolejne z nich rozpoznaję po zmianie upływu czasu. Migotanie kurzu w świetle padającym z okna jest bramą do jednego z tych światów. Innymi bramami są stare meble, metalowe furty zdziczałych ogrodów, drzewa rosnące na uroczyskach. Kluczem jest skupienie woli, pragnienie odmiany.

 

Pragnienie to podróż w jedną stronę, nigdy nie wrócimy do tego, co zostawiliśmy za sobą. Możemy tylko przemierzać kolejne krainy lub zostać w jednej z nich. Znajduję się teraz w miejscu, z którego znikły sny.

Jutro poszukam innego przejścia.

 

 

 

 

Proszalny

Proszalny

 

Pierwsze zniknęły sny, to było tak, jakby noc przestała nakręcać porcelanową pozytywkę. Przyczynę zniknięcia od dawna zapisywano starannie w zakamarkach domu. Słowa, używane dotąd jako ozdobniki, zaczęły ciążyć. Ta noc jest pozbawiona słów, ostatnim wysiłkiem znajduję ich resztki.


Istnieją krainy, z których się nie wraca – są na wyciągnięcie ręki, tuż obok. Przejścia poprzez kolejne z nich rozpoznaję po zmianie upływu czasu. Migotanie kurzu w świetle padającym z okna jest bramą do jednego z tych światów. Innymi bramami są stare meble, metalowe furty zdziczałych ogrodów, drzewa rosnące na uroczyskach. Kluczem jest skupienie woli, pragnienie odmiany.

 

Pragnienie to podróż w jedną stronę, nigdy nie wrócimy do tego, co zostawiliśmy za sobą. Możemy tylko przemierzać kolejne krainy lub zostać w jednej z nich. Znajduję się teraz w miejscu, z którego znikły sny. Jutro poszukam innego przejścia.

 

 

 

 

Proszalny

Proszalny

 

Pierwsze zniknęły sny, to było tak, jakby noc przestała nakręcać porcelanową pozytywkę. Przyczynę zniknięcia od dawna zapisywano starannie w zakamarkach domu. Słowa, używane dotąd jako ozdobniki, zaczęły ciążyć. Ta noc jest pozbawiona słów, ostatnim wysiłkiem znajduję ich resztki.


Istnieją krainy, z których się nie wraca – są na wyciągnięcie ręki, tuż obok. Przejścia poprzez kolejne z nich rozpoznaję po zmianie upływu czasu. Migotanie kurzu w świetle padającym z okna jest bramą do jednego z tych światów. Innymi bramami są stare meble, metalowe furty zdziczałych ogrodów, drzewa rosnące na uroczyskach. Kluczem jest skupienie woli, pragnienie odmiany. Pragnienie to podróż w jedną stronę, nigdy już nie wrócimy do tego, co zostawiliśmy za sobą. Możemy tylko przemierzać kolejne krainy lub zostać w jednej z nich.

 

Znajduję się teraz w miejscu, z którego znikły sny. Jutro poszukam innego przejścia.

 

 

 

 

Proszalny

Proszalny

 

Pierwsze zniknęły sny, to było tak, jakby noc przestała nakręcać porcelanową pozytywkę. Przyczynę zniknięcia od dawna zapisywano starannie w zakamarkach domu. Słowa, używane dotąd jako ozdobniki, zaczęły mi ciążyć. Ta noc jest pozbawiona słów, ostatnim wysiłkiem znajduję ich resztki.


Istnieją krainy, z których się nie wraca – są na wyciągnięcie ręki, tuż obok. Przejścia poprzez kolejne z nich rozpoznaję po zmianie upływu czasu. Migotanie kurzu w świetle padającym z okna jest bramą do jednego z tych światów. Innymi bramami są stare meble, metalowe furty zdziczałych ogrodów, drzewa rosnące na uroczyskach. Kluczem jest skupienie woli, pragnienie odmiany. Pragnienie umożliwia podróż w jedną stronę, nigdy już nie wrócimy do tego, co zostawiliśmy za sobą. Możemy tylko przemierzać kolejne krainy lub zostać w jednej z nich.

 

Znajduję się teraz w miejscu, z którego znikły sny. Jutro poszukam innego...

 

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...