Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
LessLove

LessLove

 

Z Raju tobie płaczę,

Czy Cię jeszcze zobaczę

Czy mi powiesz: tak

 

Nie z winy, z miłości

Dałem świat, byś gościł

Ty go wymarzyłeś

To twój własny raj

 

Powiedziałem: idź

Z miłości, nie z gniewu

Niech ten świat twój będzie

Do końca oddechu

 

Twój raj do błądzenia

Do rąk utrudzenia

Do serca studzenia

Do mnie zapomnienia

Byś był i byś wiedział

Więcej niż zrozumiesz

 

Ja na ciebie czekam

Pomagam ci błądzić

Smucić się, radować

Czego tylko pragniesz

Byle byś mnie kochał

 

Ty mnie w księgach stawiasz

W srogą twarz wpotwarzasz

Uzbrajasz po zęby

We władzy arkana

A ja jestem twoja

Matka zapłakana

 

Ja cię podzieliłem,

Byś za mną nie tęsknił

Żebyś w drugim szukał

Byś się z nim połączył

Żebyś życie rodził

 

W bólu i radości

Żebyś sam zbudował

Ten raj godny siebie

W trudzie i sromocie

W radości,  beztrosce

W tęczy tego świata

Który godny nas

 

Swojego nie oddam

W tobie się nie zmieści

Niech wspomnienia pieści

W dni piękne i noce

Niech ci będzie snem

I rajem nęcącym

Za tobą tęskniącym

 

Kochana, kochany

Tyś z miłości dany

Miłości nie żałuj

Starczy jej dla obu

 

Wierzę, wrócisz do mnie

Jak mnie nie zapomnisz

Jak się nie wyrzekniesz

Nie powiesz mi: nie

Ja ci zaufałem

Serce w drogę dałem

Żebyś nie pobłądził

 

Jestem twoją matką

Twoim ojcem jestem

To jest takie proste:

Byłeś. Jesteś. Będziesz.

Po to śmierć ci dałem

Żebyś do mnie wrócił.

 

Jak ja w tobie tęsknię!

                                 

                                  /Kobiecie z Kraju Kusz

 

 

CZŁOWIEK UTRACONY.jpeg

LessLove

LessLove

 

Z Raju tobie płaczę,

Czy Cię jeszcze zobaczę

Czy mi powiesz: tak

 

Nie z winy, z miłości

Dałem świat, byś gościł

Ty go wymarzyłeś

To twój własny raj

 

Powiedziałem: idź

Z miłości, nie z gniewu

Niech ten świat twój będzie

Do końca oddechu

 

Twój raj do błądzenia

Do rąk utrudzenia

Do serca studzenia

Do mnie zapomnienia

Byś był i byś wiedział

Więcej niż zrozumiesz

 

Ja na ciebie czekam

Pomagam ci błądzić

Smucić się, radować

Czego tylko pragniesz

Byle byś mnie kochał

 

Ty mnie w księgach stawiasz

W srogą twarz wpotwarzasz

Uzbrajasz po zęby

We władzy arkana

A ja jestem twoja

Matka zapłakana

 

Ja cię podzieliłem,

Byś za mną nie tęsknił

Żebyś w drugim szukał

Byś się z nim połączył

Żebyś życie rodził

W bólu i radości

Żebyś sam zbudował

Ten raj godny siebie

W trudzie i sromocie

W radości,  beztrosce

W tęczy tego świata

Który godny nas

 

Swojego nie oddam

W tobie się nie zmieści

Niech wspomnienia pieści

W dni piękne i noce

Niech ci będzie snem

I rajem nęcącym

Za tobą tęskniącym

 

Kochana, kochany

Tyś z miłości dany

Miłości nie żałuj

Starczy jej dla obu

 

Wierzę, wrócisz do mnie

Jak mnie nie zapomnisz

Jak się nie wyrzekniesz

Nie powiesz mi: nie

Ja ci zaufałem

Serce w drogę dałem

Żebyś nie pobłądził

 

Jestem twoją matką

Twoim ojcem jestem

To jest takie proste:

Byłeś. Jesteś. Będziesz.

Po to śmierć ci dałem

Żebyś do mnie wrócił.

 

Jak ja w tobie tęsknię!

                                 

                                  /Kobiecie z Kraju Kusz

 

 

CZŁOWIEK UTRACONY.jpeg

LessLove

LessLove

 

Z Raju tobie płaczę,

Czy Cię jeszcze zobaczę

Czy mi powiesz: tak

 

Powiedziałem: idź

Z miłości, nie z gniewu

Niech ten świat twój będzie

Do końca oddechu

 

Nie z winy, z miłości

Dałem świat, byś gościł

Ty go wymarzyłeś

To twój własny raj

 

Twój raj do błądzenia

Do rąk utrudzenia

Do serca studzenia

Do mnie zapomnienia

Byś był i byś wiedział

Więcej niż zrozumiesz

 

Ja na ciebie czekam

Pomagam ci błądzić

Smucić się, radować

Czego tylko pragniesz

Byle byś mnie kochał

 

Ty mnie w księgach stawiasz

W srogą twarz wpotwarzasz

Uzbrajasz po zęby

We władzy arkana

A ja jestem twoja

Matka zapłakana

 

Ja cię podzieliłem,

Byś za mną nie tęsknił

Żebyś w drugim szukał

Byś się z nim połączył

Żebyś życie rodził

W bólu i radości

Żebyś sam zbudował

Ten raj godny siebie

W trudzie i sromocie

W radości,  beztrosce

W tęczy tego świata

Który godny nas

 

Swojego nie oddam

W tobie się nie zmieści

Niech wspomnienia pieści

W dni piękne i noce

Niech ci będzie snem

I rajem nęcącym

Za tobą tęskniącym

 

Kochana, kochany

Tyś z miłości dany

Miłości nie żałuj

Starczy jej dla obu

 

Wierzę, wrócisz do mnie

Jak mnie nie zapomnisz

Jak się nie wyrzekniesz

Nie powiesz mi: nie

Ja ci zaufałem

Serce w drogę dałem

Żebyś nie pobłądził

 

Jestem twoją matką

Twoim ojcem jestem

To jest takie proste:

Byłeś. Jesteś. Będziesz.

Po to śmierć ci dałem

Żebyś do mnie wrócił.

 

Jak ja w tobie tęsknię!

                                 

                                  /Kobiecie z Kraju Kusz

 

 

CZŁOWIEK UTRACONY.jpeg

LessLove

LessLove

 

Z Raju tobie płaczę,

Czy Cię jeszcze zobaczę

Czy mi powiesz: tak

 

Powiedziałem: idź

Z miłości, nie z gniewu

Niech ten świat twój będzie

Do końca oddechu

 

Nie z winy, z miłości

Dałem świat, byś gościł

Ty go wymarzyłeś

To twój własny raj

 

Twój raj do błądzenia

Do rąk utrudzenia

Do serca studzenia

Do mnie zapomnienia

Byś był i byś wiedział

Więcej niż zrozumiesz

 

Ja na ciebie czekam

Pomagam ci błądzić

Smucić się, radować

Czego tylko pragniesz

Byle byś mnie kochał

 

Ty mnie w księgach stawiasz

W srogą twarz wpotwarzasz

Uzbrajasz po zęby

We władzy arkana

A ja jestem twoja

Matka zapłakana

 

Ja cię podzieliłem,

Byś za mną nie tęsknił

Żebyś w drugim szukał

Byś się z nim połączył

Żebyś życie rodził

W bólu i radości

Żebyś sam zbudował

Ten raj godny siebie

W trudzie i sromocie

W radości,  beztrosce

W tęczy tego świata

Który godny nas

 

Swojego nie oddam

W tobie się nie zmieści

Niech wspomnienia pieści

W dni piękne i noce

Niech ci będzie snem

I rajem nęcącym

Za tobą tęskniącym

 

Kochana, kochany

Tyś z miłości dany

Miłości nie żałuj

Starczy jej dla obu

 

Wierzę, wrócisz do mnie

Jak mnie nie zapomnisz

Jak się nie wyrzekniesz

Nie powiesz mi: nie

Ja ci zaufałem

Serce w drogę dałem

Żebyś nie pobłądził

 

Jestem twoją matką

Twoim ojcem jestem

To jest takie proste:

Byłeś. Jesteś. Będziesz.

Po to śmierć ci dałem

Żebyś do mnie wrócił.

 

Jak ja w tobie tęsknię!

                                 

                                  /Kobiecie z Kraju Kusz

 

LessLove

LessLove

 

Z Raju tobie płaczę,

Czy Cię jeszcze zobaczę

Czy mi powiesz: tak

 

Powiedziałem: idź

Z miłości, nie z gniewu

Niech ten świat twój będzie

Do końca oddechu

 

Nie z winy, z miłości

Dałem świat, byś gościł

Ty go wymarzyłeś

To twój własny raj

 

Twój raj do błądzenia

Do rąk utrudzenia

Do serca studzenia

Do mnie zapomnienia

Byś był i byś wiedział

Więcej niż zrozumiesz

 

Ja na ciebie czekam

Pomagam ci błądzić

Smucić się, radować

Czego tylko pragniesz

Byle byś mnie kochał

 

Ty mnie w księgach stawiasz

W srogą twarz wpotwarzasz

Uzbrajasz po zęby

We władzy arkana

A ja jestem twoja

Matka zapłakana

 

Ja cię podzieliłem,

Byś za mną nie tęsknił

Żebyś w drugim szukał

Byś się z nim połączył

Żebyś życie rodził

W bólu i radości

Żebyś sam zbudował

Ten raj godny siebie

W trudzie i sromocie

W radości i beztrosce

W tęczy tego świata

Który godny nas

 

Swojego nie oddam

W tobie się nie zmieści

Niech wspomnienia pieści

W dni piękne i noce

Niech ci będzie snem

I rajem nęcącym

Za tobą tęskniącym

 

Kochana, kochany

Tyś z miłości dany

Miłości nie żałuj

Starczy jej dla obu

 

Wierzę, wrócisz do mnie

Jak mnie nie zapomnisz

Jak się nie wyrzekniesz

Nie powiesz mi: nie

Ja ci zaufałem

Serce w drogę dałem

Żebyś nie pobłądził

 

Jestem twoją matką

Twoim ojcem jestem

To jest takie proste:

Byłeś. Jesteś. Będziesz.

Po to śmierć ci dałem

Żebyś do mnie wrócił.

 

Jak ja w tobie tęsknię!

                                 

                                  /Kobiecie z Kraju Kusz

 

LessLove

LessLove

 

Z Raju tobie płaczę,

Czy Cię jeszcze zobaczę

Czy mi powiesz: tak

 

Powiedziałem: idź

Z miłości, nie z gniewu

Niech ten świat twój będzie

Do końca oddechu

 

Nie z winy, z miłości

Dałem świat, byś gościł

Ty go wymarzyłeś

To twój własny raj

 

Twój raj do błądzenia

Do rąk utrudzenia

Do serca studzenia

Do mnie zapomnienia

Byś był i byś wiedział

Więcej niż zrozumiesz

 

Ja na ciebie czekam

Pomagam ci błądzić

Smucić się, radować

Czego tylko pragniesz

Byle byś mnie kochał

 

Ty mnie w księgach stawiasz

W srogą twarz wpotwarzasz

Uzbrajasz po zęby

We władzy arkana

A ja jestem twoja

Matka zapłakana

 

Ja cię podzieliłem,

Byś za mną nie tęsknił

Żebyś w drugim szukał

Byś się z nim połączył

Żebyś życie rodził

W bólu i radości

Żebyś sam zbudował

Ten raj godny siebie

W trudzie i sromocie

W radości i beztrosce

W tęczy tego świata

Który godny nas

 

Swojego nie oddam

W tobie się nie zmieści

Niech wspomnienia pieści

W dni pięknej i noce

Niech ci będzie snem

I rajem nęcącym

Za tobą tęskniącym

 

Kochana, kochany

Tyś z miłości dany

Miłości nie żałuj

Starczy jej dla obu

 

Wierzę, wrócisz do mnie

Jak mnie nie zapomnisz

Jak się nie wyrzekniesz

Nie powiesz mi: nie

Ja ci zaufałem

Serce w drogę dałem

Żebyś nie pobłądził

 

Jestem twoją matką

Twoim ojcem jestem

To jest takie proste:

Byłeś. Jesteś. Będziesz.

Po to śmierć ci dałem

Żebyś do mnie wrócił.

 

Jak ja w tobie tęsknię!

                                 

                                  /Kobiecie z Kraju Kusz

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...