Ta Mary, mary i mury
między nami takie zbudowane
ich architekt niechaj idzie już do domu
niech się lepiej położy i troszkę poleży
choćby po wrażenia podniebnej zorzy...
No bo po co i dlaczego i za co
te akurat mury są z marmuru?
szkoda mi cennego materiału
i żałuję że w sumie są
i lękam się że dalej będą
i że tkwimy nimi przedzieleni oboje
i że to takie na niby nieprzeciętne...
Ale to ogólnie pic na wodę
taki jakiś nie do końca fotomontaż
bo poezją sobie tylko cwaniakuję :)
Grabię sobie aż nagrabię mymi grabami
bo to – tak jak tamto – to tylko kwestia czasu
na którą – toż i to wiadomo – szkoda atłasu!
Warszawa – Stegny, 30.03.2026r.