Nie jest mu obca softwaru gęstwina,
umie wirusy z daleka utrzymać,
lepszych od niego nie ma w branży wielu,
a sam nie widzi, że żona w burdelu.
Pamięci Jana Kochanowskiego, autora genialnej fraszki "Na matematyka.
Dziękuję Berenice za bardzo aktywny współudział i przepraszam, że dopiero teraz.