Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Na wzgórku rządzą:

Knurr, Bidon i Amida

Trzech muszkieterów raka wątroby

We wzgórkowym zamczysku

Sceny jak w Otranto

 

Ojciec sarmata zakłada palto

Dał ciepłą kluchą synowi po pysku

Wzniósł razem gmach na obroty

Cieniem nad wioską obraca kippa

Na wzgórku rządzą:

 

Sepsi, Kiła i Mogiła

Zagazowanych tępią tumanów

Turlając przed okiem rozległą miedzą

Zaczęło się to czarnym handlem

Wraz z nawałnicą piętnastego wieku

 

Obite jak grunt falą u brzegu

Nadęli policzki i jednym haustem

Napawają się złotem i miedzią

Do tego nadzieję marylskich kurhanów

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

* palcem zabija

 

Na stołku pierdzą:

Garry, Eustachy, Noe i Zygmunt

Tylko nie w tym kościele praży

Zagłuszają go chmury wzgórkowe

DIETA CUD DIETA CUD DIETA CUD

 

Z wędzidłem wyssany brud

Niebo przykrył termicznym kocem

I każe gwiazdom ubiegać się o azyl

Jak dyrygent ma pilnować rytmu?

Tak o jego pracy twierdzą.

 

Szklarze sparzone w hucie paluchy

Umęczone w powszechnym cyberzakładzie

Wsadzają sobie głęboko w dupę

Ażeby chociaż kciuk uratować od tego odoru

Wyciągnięty w góre, mówi że jest okej

 

Ozon wściekły drży do okien

Że na próżno schylił otworu

Brzydko dzisiaj rozdał krupier

Więc zastygł lud w szklanym przysiadzie

Setki serc zobaczą, nim wyzioną duchy

 

Przy stole siedzą:

Kozyra, Baal i Abbadon

Cóż ten rok ze sobą przyniesie?

Ten trzeci, w ciemnych okularach

Szpera nosem po globusie

 

U boku Szatana w balowym luksusie

Chwalił się co wszczął w kontuarach

I co zrobił w * mieście

Jako mięso armatnie byle Meigel baron

"Wstawił się" przed twierdzą.

 

Ten drugi, stoi w Nowym Jorku

Skorodowana żądzą płonąca pochodnia

Chwieje się na samą woń

Kruków krążących nad Tel Awiwem

Toteż rzuca im trochę ziarna

 

Ten trzeci, nie byle parias

Na wieść że wkrótce trzej pójdą z dymem

Wyciągnął w powietrze dłoń

Opróżniono wtem krwiste rzeki do cna

Jak stare wino, z tęsknotą marzące o korku.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez widelec (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
    • Jestem dobry- bardzo dobry - d… bry… - aż tak!  
    • Czy jeszcze słyszysz moje modlitwy tyle połączeń odbierasz co dzień a może telefon jest już popsuty  więc napiszę do Ciebie e-mail   Szanowny Wszechmogący Boże zgubiłem coś dla mnie ważnego wiem że wiesz z jaką prośbą piszę wiesz też dlaczego i co to takiego   przepraszam też że tego nie widzę za dużo myślę za mało czuję mimo że czasami nosiłem to w sobie to wciąż bez tego się gubię   proszę rozpatrz moją cichą prośbę z wyrazami najgłębszego szacunku poeta co gubi się nawet we śnie na drodze jutrzejszego grzechu
    • życie  kocha nas nad życie    ale jest to miłość  która  nie czeka  nie zaleca się  chociaż kokietuje   to MY  MY sami  musimy wziąć  je w posiadanie    tyle ile trzeba    takie all inclusive    8.2026 andrew   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...