@vioara stelelor A ja dzisiaj wolę wiosnę zamiast ciebie - to brzmi jak zdrada :)
Jednak nią nie jest, bo
kiedy człowiek nagle odkrywa, że świat potrafi być kochanką i wiosna staje się tu kobietą: chodzi za rękę, szepcze, karci deszczem.
To ciepły, delikatny wiersz, bardziej o zachwycie - jakby flirt z naturą.
Brakuje potwornie, strach odmawia myślenia.
Przejął nade mną kontrolę, gdzie jest moja żyletka?
Z depresją oko w oko, pijemy gorzką kawę.
Ulegam stopniowo, żegnając się ze światem.
***
Śmierć szepcze moje imię, słyszę ją coraz głośniej.
Już nie jestem pewna, głowa zaraz mi siądzie.
Ostatki sił szukają, gdzie jest Nadzieja ... Powiedz !.......
...
Przyszła; szybka jak strzała, czas nie powitał końca.
Ucichła, choć na chwilę schowała swe ostrza.
A ja dzisiaj wolę wiosnę zamiast ciebie,
gdy przez park wędruję czule z nią za rękę.
Ona słodko w ucho zieleń mi wszeptuje
i do zmysłów białym wdzięczy się krokusem.
Czasem skarci mnie łagodnie lekkim deszczem,
później dłonie w nocnym wierszu pieścić będzie
bzem, forsycją, mirabelką, magnoliami,
i w ramiona moje wtuli wszystkie kwiaty.
Wreszcie pójdzie mi do głowy jak eliksir
z pierwszej rosy, słów gorących, młodych liści.
drżąca w barwach i poświatach - wiosna moja!
I to jej chcę teraz mówić - pragnę,
kocham.