Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
aniat.

aniat.

Karmisz mnie chwilą tak ulotną

jak mgnienie,

aż dziwne, że zostaje wspomnieniem.

 

Karmisz mnie słowem szeleszczącym

jak świerszcze,

że otulam nim swoje wiersze.

 

Karmisz mnie sobą na trochę,

na chwilę,

a mi się wtedy wydaje, że żyję.

 

Karmisz mnie każdej wiosny marcowym migdałem,

a potem szepczesz cicho: „Nie chciałem.”

aniat.

aniat.

Karmisz mnie chwilą tak ulotną

jak mgnienie,

aż dziwne, że zostaje wspomnieniem.

 

Karmisz mnie słowem szeleszczącym jak świerszcze,

że otulam nim swoje wiersze.

 

Karmisz mnie sobą na trochę,

na chwilę,

a mi się wtedy wydaje, że żyję.

 

Karmisz mnie każdej wiosny marcowym migdałem,

a potem szepczesz cicho: „Nie chciałem.”



×
×
  • Dodaj nową pozycję...