Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Polecam także zajrzeć na mojego bloga literackiego. Tam omawiam dużo ciekawych problemów, o których wielu z nas boi się mówić. Link jest w opisie profilu.

 

Jeśli chcecie, możecie podzielić się własną interpretacją tego wiersza w komentarzach.

 

 

 

 

 

Cisza w pokoju, spokój przy świecy,
Kiedy jesteśmy sobie dalecy.
Nie ma przyjaźni, jest tylko wojna,
Zaś armia w kłamstwa jest dzisiaj zbrojna.

 

Nie widać ostrzy mieczów!
Nie słychać żadnych strzałów!
Krwi, mięsa nawet nie czuć!
Jedynie słodki nałóg…
Jedynie słodki nałóg…

 

–– –– ––

 

Serca zatruto, miłość spędzono,
Zaś nienawiści dawno uczono.
Każdy z nas mundur winien dziś nosić,
A kto jest mądry – świat go nie znosi.

 

Nie widać ostrzy mieczów!
Nie słychać żadnych strzałów!
Krwi, mięsa nawet nie czuć!
Jedynie słodki nałóg…
Jedynie słodki nałóg…

 

–– –– –– –– –– –– –– –– ––

 

(Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu
Dalej ceni się swobodę.
Po samotnych dróg przebyciu
Dalej w prawdzie słychać zgodę.
Mundur – ubiór narzucony
Miłość niszczy – świat go wzmacnia,
Gdy kłamstwami jest karmiony,
Przez co zieleń już nie wzrasta!)

 

Nie widać ostrzy mieczów!
Nie słychać żadnych strzałów!
Krwi, mięsa nawet nie czuć!
Jedynie słodki nałóg!

 

Nie widać łez wokoło!!
Nie słychać wołań, krzyków!!
Człek w łóżku gardzi smołą!!
Tam czeka dnia zaniku!!!

Opublikowano

Recenzja wiersza ,,Dzień zaniku"

 

Pierwsze pytanie jakie sobie zadałem po przeczytaniu wiersza brzmiało: jak rozumiem tytuł utworu w kontekście jego treści? Czym ,,Dzień zaniku" jest dla mnie, a jaka była potencjalna intencja, wizja autora podczas tworzenia wiersza? W poniższej recenzji zamierzam skupić się jednak jedynie na swoich subiektywnych odczuciach, próbując zrozumieć konstrukcję, przesłanie wiersza i jego Arche. Utwór został przez autora podzielony na trzy części, dlatego również swoją recenzję zbuduję zgodnie z tym podziałem, odpowiadając na wyżej postawione pytanie na końcu. 

 

Pierwsza część utworu składa się z dwóch strof. Pierwsza z nich przybliża nam tematykę utworu, który poprzez metaforę konfliktu zbrojnego ukazuje nam burzliwą naturę relacji podmiotu lirycznego z osobą, z którą toczy wojnę. Można jednak przypuszczać, że nie jest to rywalizacja fizyczna, cielesna, a psychiczno-manipulacyjna, co ukazuje nam druga strofa pierwszej części. Autor pisze, iż "Nie widać ostrych mieczów! (...)Jedynie słodki nałóg..." co skłania mnie do nakreślonej wcześniej przeze mnie interpretacji.

 

Środek ,,Dnia zaniku" to kontynuacja wizji przedstawionej w pierwszej części wiersza, choć pojawia się w nim nowy element, którym jest opis systemu wartości panującego w świecie przedstawionym. Rola serca oraz miłości zostaje zmarginalizowana kosztem powszechnej militaryzacji i antyintelektualizmu. Druga strofa pierwszej części zostaje ponowiona, wskazując na umiejscowienie tego konfliktu w sferze psychicznej co umacnia przekaz kierowany przez autora.

 

Najbardziej rozbudowanym fragmentem utworu jest jego zakończenie co może wskazywać na jego wagę oraz nadrzędne znaczenie w kontekście całości tekstu. W pierwszej strofie trzeciej części dowiadujemy się, że pomimo istnienia "Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu", osób ceniących swobodę, mamy do czynienia już z systemem zastanym, niezmiennym. Mundur jest ubiorem narzuconym, a "zieleń już nie wzrasta". Według mnie najciekawszym fragmentem jest trzecia strofa trzeciej części, która jest rozbudową drugiej strofy występujących we wszystkich trzech częściach. Wszystkie wersy w strofie zakończone są wykrzyknikami (ostatni wers nawet trzema), co każe interpretować te zdania jako krzyk. Paradoksalnie jednak treść mówi o tym, że nie ma wołań, nie ma łez co potwierdza moją tezę o tym, iż cały świat przedstawiony w wierszu odbywa się w sferze psychicznej podmiotu lirycznego.

 

 

Moim zdaniem ,,Dzień zaniku" jest dniem, w którym człowiek zamyka się przed samym sobą i pomimo czucia i rozumowania, nie czuje ani nie rozumie co się wokół niego dzieje. Traci kontrolę nad rzeczywitością, wpada w stany autodestrukcyjne. Uważam, że znaczący wpływ na odbiór wiersza ma jego struktura, która jasno prowadzi nas przez etapy chaosu, który z każdą kolejną częścią się nasila, by na końcu osiągnąć stan krytyczny.

 

Opublikowano (edytowane)

@Dawid Morawski Naprawdę dobra wypowiedź. Bardzo ciekawa interpretacja. I po części na pewno zgodna z zamysłem wiersza, a po części pewnie też własna. Dziękuję serdecznie za ten komentarz. Ogólnie dużo ostatnio pisałem o tym, jak szkodliwe są według mnie normy płciowe oraz estetyka kawaii/anime, ale w zbiorze, z którego pochodzi ten wiersz, tematów poruszałem znacznie więcej.

 

Tutaj zdecydowanie (jak zwykle) zaznaczyłem, iż szczerość i autentyczność są zdecydowanie ważniejsze niż przystosowanie do sztywnych, bezsensownych norm, kiedy współczesny świat próbuje na siłę wcisnąć wszystkich w bardzo nieliczne i zarazem wąskie kategorie.

 

Jeszcze raz dziękuję serdecznie i pozdrawiam.

Edytowane przez Walka z Czernią (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Chyba każdemu zdarzyło się rozpaść w obliczu niesprawiedliwości świata...to łatwo może pochłonąć. Ciekawy temat wiersza. Pozdrawiam
    • @Nata_Kruk Ona, znaczy ta dróżka, jest tam stale, do dzisiaj :)    Dobranoc - gwiazdki na noc  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                      @Andrzej P. Zajączkowski,  @Rafael Marius   dziękuję :)                                   
    • Nie jestem pewien, czy ona nadal tutaj mieszka, a więc przy każdej okazji kiedy muszę tędy przechodzić towarzyszy mi cichy strach przed jej spotkaniem, przed spojrzeniem jej oczu, albo może głównie przed odbiciem się w jej źrenicach. Nie ma w tym też wiele z patetyzmu - od jakiegoś czasu męczą mnie ataki kołatania serca, a boję się, że minięcie jej na chodniku w optymistycznym scenariuszu odebrałoby mi przytomność, a w gorszym, autentycznie zaszkodziło mojemu zdrowiu (w najoptymistyczniejszym - zabiło). Z racji tego, od miesiąca dawkuję leki przeciwkrzepliwe, a w maju mam ustalony termin ablacji. Ablacja. Lekarz tłumaczył mi - jest to zabieg, w którym pacjentowi wprowadza się do tętnicy specjalne urządzenie, wędruje nim aż do serca, a w sercu małymi impulsami pobudza się kolejne fragmenty przedsionków. W momencie, kiedy któryś fragment, sprowokowany impulsem, wywoła migotania, taki fragment bezlitośnie się zabija, na przykład wymrażając go ciekłym azotem. Pacjent w trakcie całej operacji zachowuje pełną przytomność. Uznałem, że jest w tym coś okropnie poetyckiego, to rozrzedzanie krwi, wkłuwanie się w tętnicę (udową!), wędrówka do serca, wymrażanie wadliwego serca. Lekarstwem jest zabicie feralnego fragmentu, wymrożenie go, aż martwe zostawi jedynie nieaktywną bliznę pośrodku zdrowo działającej tkanki. Czy w tym nie ma chociaż jednego wiersza? Jest. Myślę, że jest ich cały tomik - dlatego tak smuci mnie, że nie jestem ich w stanie napisać. Po zabiegu przeznaczony jest czas na obserwację, a więc może w ciągu tych paru dni spędzonych na szpitalnym łóżku znajdę czas, żeby to wszystko ubrać w słowa. Zapamiętam tam dodać, że robię to dla niej, że z naprawionym sercem, pierwsze co zrobię, to pójdę na jej ulicę, a ona, w pięknym majowym słońcu, przejdzie na drugą stronę ulicy.
    • @monon  Powyższy wiersz jest jak scena z thrillera. Czuć ogromne napięcie, duszność. Utwór opowiada historię o wstąpieniu na drogę zemsty, ale zamiast konfrontacji otrzymujemy skradanie się myśliwego do zwierzyny.    Punktem kulminacyjnym jest ujrzenie przez podmiot śpiących "Maleństw". W tym momencie w kobiecie coś pęka. Przecież była martwa. Miała być wyrokiem. A jednak... płacze. Wcale nie jest martwa. Żyje. Zemsta przestaje być koniecznością. Głód odwetu zaspokaja przekonanie, że rachunki zostaną wyrównane, choć może nie za ziemskiego życia. Z mojego subiektywnego punktu widzenia warto byłoby wyeksponować fragment:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        - poprzez stworzenie kontrastu między nagrodą a karą dla "Wielkiego Niedźwiedzia". Zestawienie w stylu: "ognie piekielne - miód na moje serce".   Ogromnie doceniam zakończenie, ostatnią strofę + ostatnie zdanie. Strofa jest pieśnią - antykołysanką - dla dzieci ku przestrodze, ku zachowaniu czujności wobec nawet najmniej niepokojących dźwięków.   A jednak: - brzmi mało uroczyście. Gdyby tak zacząć tę strofę od "oto"? Przykładowo: "Oto pieśń lasu. Wsłuchajcie się (...)".    Zdanie: - to taki podpis, ostateczna deklaracja zejścia ze "ścieżki zemsty".    W tym zwieńczeniu słowo "droga" sprawia wrażenie zbyt ogólnikowego. Skoro mieliśmy "polowanie na zwierzynę", to może warto skorzystać z tego motywu i zamienić "drogę" na "łowy"? "To ja i mój koniec łowów"? - Podmiot widzę właśnie jako boginię łowów - Dianę z łukiem, dziką, nieokiełznaną, nie do zatrzymania, która zstąpiła na ziemię w celu ukarania tego, kto ośmielił się jej ubliżyć.   Ten wiersz jest znakomicie skomponowany - narracyjnie poprowadzony "filmowo", a Autor inteligentnie kształtuje słowem opowieść tak, by w ramach poezji nie odpłynąć w stronę roztkliwionego sentymentalizmu. Utwór jest ukończony. Moje propozycje to nie poprawki, ale alternatywy, na które warto zerknąć choćby po to, by upewnić się, że niczego zmieniać nie trzeba :D 
    • @Dawid Morawski Naprawdę dobra wypowiedź. Bardzo ciekawa interpretacja. I po części na pewno zgodna z zamysłem wiersza, a po części pewnie też własna. Dziękuję serdecznie za ten komentarz. Ogólnie dużo ostatnio pisałem o tym, jak szkodliwe są według mnie normy płciowe oraz estetyka kawaii/anime, ale w zbiorze, z którego pochodzi ten wiersz, tematów poruszałem znacznie więcej.   Tutaj zdecydowanie (jak zwykle) zaznaczyłem, iż szczerość i autentyczność są zdecydowanie ważniejsze niż przystosowanie do sztywnych, bezsensownych norm, kiedy współczesny świat próbuje na siłę wcisnąć wszystkich w bardzo nieliczne i zarazem wąskie kategorie.   Jeszcze raz dziękuję serdecznie i pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...