Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Stukacz

Stukacz

Link do piosenki:

 

 

Kocham Cię Boże,

Choć cierpienia na mnie zesłane

Jak niespokojne morze

I brzegi przezeń zalane.

Jak cierpieć potrzeba,

By w wierszu powiedzieć,

Gdzie granica nieba,

A gdzie ludziom siedzieć?

I łudzić się, że

Coś się wie.

 

Kocham Cię wszechmocny,

Choć nie dałeś nic ponadto:

Ledwie cień radosny –

I tak zanadto.

Nie zasłużyłem – cierpiałem,

Wiem, ale czy to wystarcza?

Gdy nic nie miałem

Ledwie Twoja tarcza

Chroniła przed złym –

Jam sługą Twym!

 

Wiem, że wiele potrzeba,

By móc ciało żywe

Wznieść w błękit nieba –

Lecz myśli me leniwe.

Czy wiele z tego,

Co w cierpieniu się rodzi,

Więcej znaczy niż ego,

Które za mną chodzi

Jak cień

Dzień w dzień?

 

Choćby zostało trochę miłości…

Nie wiem – i nie wiem, czy będę

Mógł zasiąść wśród gości

Na Twojego tronu grzędę.

Jutro może zrozumiem,

To czego do tej pory

Nie wiem, i nie umiem…

Tyś pomóc mi skory.

Lecz, czy ja

Nie sięgam dna?

 

Pisałem już, że droga

Niźli cel ważniejsza,

A ja, ledwie jedna noga –

Niż pióro moja lżejsza –

Staje u Twojego progu

Już cofa się strwożona,

I chowa się w rogu,

Gdzie ta jedyna – ona.

Lecz czy to

Wypleni zło?

 

Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość,

Lecz tracę wiarę w tą – ziemską,

Bo jak na przekór, jak na złość

Trwoży mą duszę męską,

Co jak olbrzym potężny

Straszy ludzi małych,

I muskuły swoje pręży

Chórem duchów całych

Co odeszli w dal…

Gdzie został żal?

 

Stukacz

Stukacz

Link do piosenki:

 

 

Kocham Cię Boże,

Choć cierpienia na mnie zesłane

Jak niespokojne morze

I brzegi przezeń zalane.

Jak cierpieć potrzeba,

By w wierszu powiedzieć,

Gdzie granica nieba,

A gdzie ludziom siedzieć –

I łudzić się, że

Coś się wie.

 

Kocham Cię wszechmocny,

Choć nie dałeś nic ponadto:

Ledwie cień radosny –

I tak zanadto.

Nie zasłużyłem – cierpiałem,

Wiem, ale czy to wystarcza,

Gdy nic nie miałem

Ledwie Twoja tarcza

Chroniła przed złym –

Jam sługą Twym!

 

Wiem, że wiele potrzeba,

By móc ciało żywe

Wznieść w błękit nieba –

Lecz myśli me leniwe.

Czy wiele z tego,

Co w cierpieniu się rodzi,

Więcej znaczy niż ego,

Które za mną chodzi

Jak cień

Dzień w dzień.

 

Choćby zostało trochę miłości…

Nie wiem – i nie wiem, czy będę

Mógł zasiąść wśród gości

Na Twojego tronu grzędę.

Jutro może zrozumiem,

To czego do tej pory

Nie wiem, i nie umiem…

Tyś pomóc mi skory,

Lecz, czy ja

Nie sięgam dna.

 

Pisałem już, że droga

Niźli cel ważniejsza –

A ja, ledwie jedna noga,

Niż pióro moja lżejsza

Staje u Twojego progu

Już cofa się strwożona,

I chowa się w rogu,

Gdzie ta jedyna – ona.

Lecz czy to

Wypleni zło?

 

Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość,

Lecz tracę wiarę w tą – ziemską,

Bo jak na przekór, jak na złość

Trwoży mą duszę męską,

Co jak olbrzym potężny

Straszy ludzi małych,

I muskuły swoje pręży

Chórem duchów całych

Co odeszli w dal…

Gdzie został żal?

 



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to przejmujące studium zderzenia brutalnej prawdy z absolutną władzą. Wykorzystałeś postać historyczną Charidemosa (greckiego dowódcy na dworze Dariusza III), by ukazać uniwersalny mechanizm - dyktatorzy wolą słodkie kłamstwa od gorzkich faktów. Głównym motywem jest tutaj "odzieranie ze złudzeń". Charidemos nie zginął dlatego, że był nielojalny, ale dlatego, że był zbyt trafny w swoich diagnozach. Piękna jest metafora prawdy jako lustra, w którym władca widzi swoją niekompetencję i nadchodzącą klęskę. Dla kogoś, kto uważa się za boga lub wybrańca losu, widok własnej słabości jest nie do zniesienia.   Charidemos "wyliczał błędy"- podawał racjonalny dowód na nadchodzącą katastrofę.   Wiersz obnaża naturę dworu i otoczenia despoty - tchórzostwo jako "forma rozsądku". Milczenie świadków egzekucji to instynkt przetrwania. Śmierć bohatera jest szybka, bo "przeznaczenie nie lubi marnować czasu" - sugeruje to, że skoro los i tak już wydał wyrok na imperium Dariusza, śmierć człowieka, który ten wyrok ogłosił, była tylko formalnością.   Zabił Charidemosa, bo ten psuł mu widok na własną wielkość. Błąd - krew nie ucisza faktów.   Podobno Dariusz później żałował tej decyzji, zwłaszcza gdy przewidywania Greka o klęsce Persów pod Issos się spełniły.   Poruszyłeś świetny temat!   
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Migrena... a my tylko cząstkę widzimy... do tego.. może niektórych już nie być. Ja tam sobie zerkam na tę 'dróżkę', gdy tylko się da, kiedy jest widoczna... i.. wówczas mam super jazdę..:) Pękają lody i.. rozkrusza się ludzka kruchość.. ;) A wierszyk.. ot tak, dla uśmiechu.. dla wszystkich. Dziękuję za zatrzymanie.       @violetta... violu.. :) @huzarc.. dziękuję Wam.
    • @Nata_Kruk dziękuję, ach taka jestem wiosną:)
    • @Nata_Kruk Proszę, nie punktuj moich komentarzy. Chyba, że warte są Nobla, to bardzo proszę. Zamień na pucharek, wówczas będę wiedziała, że przeczytałaś i jest ok.   Nie zbieram punktów. Już kiedyś o tym pisałam, tyle że z innego nicku

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Przy pisaniu limeryków, także sprawdziłam pewne rzeczy, żeby było jak trzeba. Dziękuję za odpowiedź... :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...