Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Nata_Kruk

Nata_Kruk

3 godziny temu, Migrena napisał(a):

dla ślicznej
Violi Arvensis

          ............................. :)

... nareszcie mi załapało... ale ... pomarudzę...

Sorry za cięcia i przemieszanie wersów... robię to na boku...

 

@Migrena... to naprawdę mocny i przyjemny dla ucha erotyk, ale mnie ta rozciągnięta, "poszatkowana" wersja.. nie odpowiada. Spróbowałam na boku.. po swojemu, z czym nie musisz się zgodzić... ale mnie tak to się czyta. Poza tym... ode mnie plus.

ps... nie krzycz... :)

 

twoje ciało wpada we mnie jak gwiazda 
która nie wierzy w ocalenie ciemność ustępuje z trzaskiem
nie ma powietrza jest przyciąganie 
surowe bez sumienia

 

palce nie dotykają palce naruszają
wchodzą pod skórę pamięci w miejsce 
które znało mnie wcześniej niż ja
biodra napięte do światła ........................................... a nie.. od (?)
stawy śpiewają pod ciężarem a plecy 
łuk elektryczny zamykający obwód kręgosłupa

 

skóra znajduje skórę bez instrukcji
bez drogi powrotnej oddech pęka 
wraca ostrzejszy usta nie są czułe są narządem 
przetrwania - smak - jedyne prawo - 
pot na karku twoje imię między zębami jak iskra

 

serce przyspiesza rytm przestaje być podzielny
i nagle nie wiem kim jestem
jedno uderzenie jedna krew jedno...
dotyk schodzi niżej bez wahania

 

tkanka ma własną grawitację głód

który zagina światło - wchodzę 
nie szukam wyjścia mój szkielet staje się 
anteną odbieram cię... każdą kością  : / .... czytam.. każdym punktem

 

nasz pot chłodziwo czas kurczy się /do/  tarcia ................. dałabym... od tarcia
przestrzeń zaciska się jak pięść
zapadamy się w siebie materia traci posłuszeństwo

 

zostaje to co przed początkiem - ciemność 
tak gęsta że można ją gryźć bez cienia 


 

Nata_Kruk

Nata_Kruk

3 godziny temu, Migrena napisał(a):

dla ślicznej
Violi Arvensis

          ............................. :)

... nareszcie mi załapało... ale ... pomarudzę...

Sorry za cięcia i przemieszanie wersów... robię to na boku...

 

@Migrena... to naprawdę mocny i przyjemny dla ucha erotyk, ale mnie ta rozciągnięta, "poszatkowana" wersja.. nie odpowiada.

Spróbowałam na boku.. po swojemu, z czym nie musisz się zgodzić... ale mnie tak to się czyta.

Poza tym... ode mnie plus.

 

twoje ciało wpada we mnie jak gwiazda 
która nie wierzy w ocalenie ciemność ustępuje z trzaskiem
nie ma powietrza jest przyciąganie 
surowe bez sumienia

 

palce nie dotykają palce naruszają
wchodzą pod skórę pamięci w miejsce 
które znało mnie wcześniej niż ja
biodra napięte do światła ........................................... a nie.. od (?)
stawy śpiewają pod ciężarem a plecy 
łuk elektryczny zamykający obwód kręgosłupa

 

skóra znajduje skórę bez instrukcji
bez drogi powrotnej oddech pęka 
wraca ostrzejszy usta nie są czułe są narządem 
przetrwania - smak - jedyne prawo - 
pot na karku twoje imię między zębami jak iskra

 

serce przyspiesza rytm przestaje być podzielny
i nagle nie wiem kim jestem
jedno uderzenie jedna krew jedno...
dotyk schodzi niżej bez wahania

 

tkanka ma własną grawitację głód

który zagina światło - wchodzę 
nie szukam wyjścia mój szkielet staje się 
anteną odbieram cię... każdą kością  : / .... czytam.. każdym punktem

 

nasz pot chłodziwo czas kurczy się /do/  tarcia ................. dałabym... od tarcia
przestrzeń zaciska się jak pięść
zapadamy się w siebie materia traci posłuszeństwo

 

zostaje to co przed początkiem - ciemność 
tak gęsta że można ją gryźć bez cienia 


 

Nata_Kruk

Nata_Kruk

3 godziny temu, Migrena napisał(a):

dla ślicznej
Violi Arvensis

          ............................. :)

... nareszcie mi załapało... ale ... pomarudzę...

Sorry za cięcia i przemieszanie wersów... robię to na boku...

twoje ciało wpada we mnie jak gwiazda 
która nie wierzy w ocalenie ciemność ustępuje z trzaskiem
nie ma powietrza jest przyciąganie 
surowe bez sumienia

 

palce nie dotykają palce naruszają
wchodzą pod skórę pamięci w miejsce 
które znało mnie wcześniej niż ja
biodra napięte do światła ........................................... a nie.. od (?)
stawy śpiewają pod ciężarem a plecy 
łuk elektryczny zamykający obwód kręgosłupa

 

... to naprawdę mocny i przyjemny dla ucha erotyk, ale mnie ta rozciągnięta, "poszatkowana" wersja.. nie odpowiada.

Spróbowałam na boku.. po swojemu, z czym nie musisz się zgodzić... ale mnie tak to się czyta.

Poza tym... ode mnie plus.

 

skóra znajduje skórę bez instrukcji
bez drogi powrotnej oddech pęka 
wraca ostrzejszy usta nie są czułe są narządem 
przetrwania - smak - jedyne prawo - 
pot na karku twoje imię między zębami jak iskra

 

serce przyspiesza rytm przestaje być podzielny
i nagle nie wiem kim jestem
jedno uderzenie jedna krew jedno...
dotyk schodzi niżej bez wahania

 

tkanka ma własną grawitację głód

który zagina światło - wchodzę 
nie szukam wyjścia mój szkielet staje się 
anteną odbieram cię... każdą kością  : / .... czytam.. każdym punktem

 

nasz pot chłodziwo czas kurczy się /do/  tarcia ................. dałabym... od tarcia
przestrzeń zaciska się jak pięść
zapadamy się w siebie materia traci posłuszeństwo

 

zostaje to co przed początkiem - ciemność 
tak gęsta że można ją gryźć bez cienia 


 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...