3 godziny temu, Migrena napisał(a):dla ślicznej
Violi Arvensis
............................. :)
... nareszcie mi załapało... ale ... pomarudzę...
Sorry za cięcia i przemieszanie wersów... robię to na boku...
@Migrena... to naprawdę mocny i przyjemny dla ucha erotyk, ale mnie ta rozciągnięta, "poszatkowana" wersja.. nie odpowiada. Spróbowałam na boku.. po swojemu, z czym nie musisz się zgodzić... ale mnie tak to się czyta. Poza tym... ode mnie plus.
ps... nie krzycz... :)
twoje ciało wpada we mnie jak gwiazda
która nie wierzy w ocalenie ciemność ustępuje z trzaskiem
nie ma powietrza jest przyciąganie
surowe bez sumienia
palce nie dotykają palce naruszają
wchodzą pod skórę pamięci w miejsce
które znało mnie wcześniej niż ja
biodra napięte do światła ........................................... a nie.. od (?)
stawy śpiewają pod ciężarem a plecy
łuk elektryczny zamykający obwód kręgosłupa
skóra znajduje skórę bez instrukcji
bez drogi powrotnej oddech pęka
wraca ostrzejszy usta nie są czułe są narządem
przetrwania - smak - jedyne prawo -
pot na karku twoje imię między zębami jak iskra
serce przyspiesza rytm przestaje być podzielny
i nagle nie wiem kim jestem
jedno uderzenie jedna krew jedno...
dotyk schodzi niżej bez wahania
tkanka ma własną grawitację głód
który zagina światło - wchodzę
nie szukam wyjścia mój szkielet staje się
anteną odbieram cię... każdą kością : / .... czytam.. każdym punktem
nasz pot chłodziwo czas kurczy się /do/ tarcia ................. dałabym... od tarcia
przestrzeń zaciska się jak pięść
zapadamy się w siebie materia traci posłuszeństwo
zostaje to co przed początkiem - ciemność
tak gęsta że można ją gryźć bez cienia