Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
vioara stelelor

vioara stelelor

@A.Between

Jest to bardzo bliski mi temat.

Wiersz pokazuje zapętlenie w relacji, w których jedna osoba ma, jak interpretuję, problem ze stylem przywiązania (unikający), a druga potrzebuje prawdziwego, realnego ciepła, bliskości, a nie jego surogatów.

Tym surogatem jest, na co wskazuje pierwsza zwrotka - świat słów, imion, czyli, być może wyobraźnia, albo jakiś inny obszar, gdzie może następuje przeniesienie.

Dla peela jest to bardzo dużo, to bezpieczny nośnik jego emocji - obrazy, desygnaty słów, symulakry intymności.

Ale ta druga osoba cierpi, jest smutna, bo nie potrafi przenieść swoich pragnień i swojej wrażliwości do rzeczywistości urojonej, niekompletnej. 

Sen - to kolejna bezpieczna przestrzeń, bo tam wszystko jest umowne, dzięki czemu peel może bez konsekwencji uwolnić się ze swoich ograniczeń, bo nie ma tu prawdy - ani jego własnej, ani tej drugiej strony.

On mocno potrzebuje obecności, ale na zasadach, które zagwarantują mu spokój emocjonalny,

Później nadchodzi ranek, rozpraszają się wszystkie opary - pozostaje - lęk peela i pustka adresatki, którzy coś wspólnie przeżyli jedynie jako hologramy, a nie jak kochający się ludzie.

 

vioara stelelor

vioara stelelor

@A.Between

Jest to bardzo bliski mi temat.

Wiersz pokazuje zapętlenie w relacji, w których jedna osoba ma, jak interpretuję, problem ze stylem przywiązania (unikający), a druga potrzebuje prawdziwego, realnego ciepła, bliskości, a nie jego surogatów.

Tym surogatem jest, na co wskazuje pierwsza zwrotka - świat słów, imion, czyli, być może wyobraźnia, albo jakiś inny obszar, gdzie może następuje przeniesienie.

Dla peela jest to bardzo dużo, to bezpieczny nośnik jego emocji - obrazy, desygnaty słów, symulakry intymności.

Ale ta druga osoba cierpi, jest smutna, bo nie potrafi przenieść swoich pragnień i swojej wrażliwości do rzeczywistości urojonej, niekompletnej. 

Sen - to kolejna bezpieczna przestrzeń, bo tam wszystko jest umowne, dzięki czemu peel może bez konsekwencji uwolnić się ze swoich ograniczeń, bo nie ma tu prawdy - ani jego własnej, ani tej drugiej strony.

Później nadchodzi ranek, rozpraszają się wszystkie opary - pozostaje - lęk peela i pustka adresatki, którzy coś wspólnie przeżyli jedynie jako hologramy, a nie jak kochający się ludzie.

 

vioara stelelor

vioara stelelor

@A.Between

Jest to bardzo bliski mi temat.

Wiersz pokazuje zapętlenie w relacji, w których jedna osoba ma, jak interpretuję, problem ze stylem przywiązania (unikający), a druga potrzebuje prawdziwego, realnego ciepła, bliskości, a nie jego surogatów.

Tym surogatem jest, na co wskazuje pierwsza zwrotka - świat słów, imion, czyli, być może wyobraźnia, albo jakiś inny obszar, gdzie może nastąpić przeniesienie.

Dla peela jest to bardzo dużo, to bezpieczny nośnik jego emocji - obrazy, desygnaty słów, symulakry intymności.

Ale ta druga osoba cierpi, jest smutna, bo nie potrafi przenieść swoich pragnień i swojej wrażliwości do rzeczywistości urojonej, niekompletnej. 

Sen - to kolejna bezpieczna przestrzeń, bo tam wszystko jest umowne, dzięki czemu peel może bez konsekwencji uwolnić się ze swoich ograniczeń, bo nie ma tu prawdy - ani jego własnej, ani tej drugiej strony.

Później nadchodzi ranek, rozpraszają się wszystkie opary - pozostaje - lęk peela i pustka adresatki, którzy coś wspólnie przeżyli jedynie jako hologramy, a nie jak kochający się ludzie.

 

vioara stelelor

vioara stelelor

@A.Between

Jest to bardzo bliski mi temat.

Wiersz pokazuje zapętlenie w relacji, w których jedna osoba ma problem ze stylem przywiązania (unikający), a druga potrzebuje prawdziwego, realnego ciepła, bliskości, a nie jego surogatów.

Tym surogatem jest, na co wskazuje pierwsza zwrotka - świat słów, imion, czyli, być może wyobraźnia, albo jakiś inny obszar, gdzie może nastąpić przeniesienie.

Dla peela jest to bardzo dużo, to bezpieczny nośnik jego emocji - obrazy, desygnaty słów, symulakry intymności.

Ale ta druga osoba cierpi, jest smutna, bo nie potrafi przenieść swoich pragnień i swojej wrażliwości do rzeczywistości urojonej, niekompletnej. 

Sen - to kolejna bezpieczna przestrzeń, bo tam wszystko jest umowne, dzięki czemu peel może bez konsekwencji uwolnić się ze swoich ograniczeń, bo nie ma tu prawdy - ani jego własnej, ani tej drugiej strony.

Później nadchodzi ranek, rozpraszają się wszystkie opary - pozostaje - lęk peela i pustka adresatki, którzy coś wspólnie przeżyli jedynie jako hologramy, a nie jak kochający się ludzie.

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...