bezlitośnie obnażasz mechanizm ontologicznego wymazywania .
pokazujesz, jak drugi człowiek potrafi odebrać Ci istnienie samym spojrzeniem .
jakby "mnie tu nie ma” było wyrokiem metafizycznym, a nie zdaniem.
a jednak właśnie w tej krwi na kafelkach, w sparzonych dłoniach i w piersiach pełnych "mlecznych słow” rodzi się najtwardsze "jestem” !!!
najtwardsze jakie można wypowiedzieć .
i za tę odwagę bycia mimo wszystko, należą Ci się słowa najwyższego uznania.