Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Szczelina między deskami

zabiera mój świat —

ciepły, pachnący chlebem.

Myśli uciekają spod kół,

tłuką się po polach, by zgubić lęk.

To takie niesprawiedliwe.

One tam, ja tu.

Na następnym postoju wymyka się nadzieja.

W dłoni trzyma mój spokojny oddech.

Opuszcza mnie bezszelestnie

i trochę wstydliwie.

Ostatnia stacja.

Ucieka życie.

Patrzy przez szczelinę między deskami,

ale nikogo już tam nie ma.

Edytowane przez aniat. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@aniat.... piszesz o stacji, a na początku... szczelina między deskami... Zaczęłabym od...
"Myśli uciekają spod kół... do... by zgubić lęk", potem... trzy pierwsze wersy i wtedy... tj. 1.. 2... i reszta.
"to takie niesprawiedliwe... itd. do końca.  Całość, 'zgrabnie' ułożona.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...