Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Toyer

Toyer

padają krople bezimienne
one mnie znają
każdą chwytam wzrokiem
spotykają się mokre spojrzenia

łzami przez anioły nazwanymi
rozpadam się z deszczem

już wszystkie w czarnej chmurze
łzy do nieba padające
kroplom żałośnie płakać nie wypada

jedne mżawką drugie ulewą

tylko Bóg widzi gdzie padają wewnętrzne deszcze
dlaczego życie jest ulewne
gdzie wyschnięta studnia o wodę woła
a z oczu potop w duszy zalewa ciało
łzy burzowe grzmią mokrym smutkiem

Toyer

Toyer

podają krople bezimienne
one mnie znają
każdą chwytam wzrokiem
spotykają się mokre spojrzenia

łzami przez anioły nazwanymi
rozpadam się z deszczem

już wszystkie w czarnej chmurze
łzy do nieba padające
kroplom żałośnie płakać nie wypada

jedne mżawką drugie ulewą

tylko Bóg widzi gdzie padają wewnętrzne deszcze
dlaczego życie jest ulewne
gdzie wyschnięta studnia o wodę woła
a z oczu potop w duszy zalewa ciało
łzy burzowe grzmią mokrym smutkiem



×
×
  • Dodaj nową pozycję...