Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Lucyna płacze a odgłos cieknących łez
przenosi w zupełnie inne przestrzenie
ta chwila niczym stop-klatka zatrzymuje wszystko na poziomie czucia

oderwana od matki przywiera do ścian wagonu liżąc wilgotne deski z nadzieją na odrobinę wody
jeszcze tak niedawno ogrzewała ciepłotą dłoni śnieg który osiadał na płachcie
by nie uronić kropli

stal przywodzi na myśl latarnie w których dogorywały palone owady
całe roje zbite w jeden wezbrany szum
jak te prześwity wymagające dotarcia
płowieje

ciągłe przejścia pór roku w rozpadlinie kolorów
zza posiwiałych brwi wypływa niebo
teraz wszystko zlało się z bielą jak Ona

 

 

Edytowane przez Gosława (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...