niebo przemawia
smugami kondensacyjnymi
zaznaczam obecność
w światłach stop
w cząsteczkach tuszu
na paragonach
powolna ekstrakcja pikseli ze zdjęć
niuanse przykryte danymi z bloomberga
w ofierze rachunek zysków i plam
ściany pękają na spojeniach silikatu
w szczelinach trylobity
szum radia
ustawionego na fale krótsze
niż oddech po długim biegu
obraz kontrolny
jedyne dostępne uniwersum
gdy idę przywitać
welwetowy brzask
derwisze tańczą
na szkle
potłuczonych butelek
powietrze pełne ozonu
natlenia tkanki