Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Gdzieś na zachodzie, w utopijnej krainie 

jest piękne miejsce położone na równinie. 
W promieniach słońca i blasku księżyca,

swoim pięknem wciąż onieśmiela i zachwyca.

Radosne dzieci i ludzie zawsze mili,

ja marzę by tam wracać, w każdej wolnej chwili.

Wieczorową porą przechadzam się po mieście,

jestem bardzo szczęśliwa, mogę powiedzieć - wreszcie.

To moje ukochane miejsce na świecie,

nic tego nie zmieni - mówcie co chcecie.

Zadbane budynki, wąskie ulice,

ja wciąż się zachwycam zwiedzając okolice.

Siedząc na ławce w parku Chopina słucham śpiewu ptaków,

szukam na niebie jakichkolwiek znaków.

Znaków, że to nie koniec tej cudownej chwili,

niestety wszystko się kiedyś kończy moi mili.

W tym momencie uchylam powieki 

i wiem, że był to sen od prawdy daleki.

Żal rozrywa serce moje,

a ja wciąż w miejscu stoję.

Z dala od mojego ukochanego miasta,

mój smutek i żal nieustannie wzrasta.

 

Edytowane przez Zuzinix (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...