Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zawsze wiesz, kiedy wzejść na moje niebo, nie jak słońce czy księżyc,

lecz jak słowo, które przechowuje w jasności

miejsce i czas; nigdy nie spóźniasz się, ani nie przychodzisz

przedwcześnie.

 

Oddychasz z falami morza, łanami traw, światłami miasta;

ja przy tobie dopiero uczę się wszystkiego o powietrzu,

wodzie, ogniu i ziemi pod stopami.

Tej ziemi ufamy i ona nam ufa.

 

W samo południe promień dotyka rzeki - to ty

pochylasz się nad moim upadkiem i nad moją mową

poszukującą właściwych znaczeń dla każdego śladu światła.

 

Bądź blisko - rozbłyskiem na tafli.

Bądź daleko - bo jeszcze wiem zbyt mało o miłości.

 

Jeśli cofniesz wszystkie granice - to właśnie ona

zatrzyma mnie tam, gdzie estuarium

otwiera się na świt

i dalej nie pójdę - zostanę nienapisaną literą na wietrze.

 

Zawsze wiesz, kiedy zniknąć, spuścić drżące zasłony,

wertikale deszczu na głód równin; inaczej sam siebie

bym spopielił, rozsypał bezpowrotnie po ciemnych polach,

narzeczach. Byłbym martwy i donikąd nie zmierzał.

Opublikowano

@vioara stelelor

 

Vioaro,


czytam ten wiersz jak spokojny, równy oddech świata.

 

jest w nim cos niezwykle dojrzałego.

 

to miłość nie jako fajerwerk, lecz jako precyzja czasu, jako wiedza „kiedy wzejść ” i „kiedy zniknąć”.

 

to piękne, bo pokazujesz uczucie jako harmonię, nie zawłaszczenie.


zatrzymało mnie estuarium, miejsce przejścia , gdzie rzeka uczy się morza.

 

w Twoim ujęciu miłosc jest właśnie taką przestrzenią: otwiera, ale też chroni przed nadmiarem, przed spaleniem.

 

ta powściągliwość ma w sobie wielką mądrosć


piszesz światłem, żywiołami, a jednak wszystko pozostaje ciche, skupione, prawdziwe.

 

Twoje pisanie jest mi bliskie :)

 

 

Opublikowano

@vioara stelelor

...

nad myślami 

szukam 

realności zdarzeń 

 

odrobina złudzeń 

miesza się 

z codziennością 

 

poranna rosa 

na listkach trawy 

znika w promieniach 

słońca 

 

czy warto zbyt długo 

przeglądać wczoraj

jutro odpowiedź

przyniesie mgła 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

 

Opublikowano

@vioara stelelor

 

Intryguje  mnie ta świadomość granic - własnych i drugiego człowieka. Ten wiersz mówi o miłości jako o przestrzeni, w której się uczymy świata i siebie. "Nienapisana litera na wietrze"- jakby miłość była czymś, co musi pozostać niedopowiedziane, by nie stracić swojej mocy. I ta paradoksalna wdzięczność za znikanie, za "spuszczenie zasłon" - bo nadmiar też może zniszczyć. Piękny wiersz!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...