Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
wierszyki

wierszyki

 

 

Dzwoni po uszach drapieżny dzwoneczek,

bo towar rusza. Zacumował okręt.

Choć północ prawie zero: zero, zero,

ostatni wyszedł,

deszcz rdzawy w oknie.

Mgła czy morowe powietrze z piratem —

i ślumpa przecieka

przed paczkomatem.

Z księżyca — dyliżans. Tarantowaty

z pakunkiem po brzegi w latarniach szklanych.

 

 

 

wierszyki

wierszyki

Dzwoni po uszach
drapieżny dzwoneczek,
bo towar rusza.
Zacumował okręt.

 

Choć północ prawie
zero: zero, zero,
ostatni pacjent,
deszcz rdzawy w oknie.

 

Mgła czy morowe
powietrze z piratem —
i ślumpa przecieka 
przed paczkomatem.

 

Z księżyca — dorożka.
Tarantowaty
odjedzie po brzegi
w latarniach szklanych.

 

 

 

 

 

wierszyki

wierszyki

Dzwoni po uszach
drapieżny dzwoneczek,
bo towar rusza.
Zacumował okręt.

 

Choć północ prawie
zero: zero, zero,
ostatni pacjent,
deszcz rdzawy w oknie.

 

Mgła czy morowe
powietrze z piratem —
i ślumpa przecieka 
przed paczkomatem.

 

Z księżyca — dorożka.
Tarantowaty
odjeżdża po brzegi
w latarniach szklanych.

 

Nad dachy, ulice,
sioła, wiatraki.
Co wiezie i dokąd —
mailowe znaki.

 

 

 

 

 

wierszyki

wierszyki

Dzwoni po uszach
drapieżny dzwoneczek,
bo towar rusza.
Zacumował okręt.

 

Choć północ prawie
zero: zero, zero,
ostatni pacjent,
deszcz rdzawy w oknie.

 

Mgła czy morowe
powietrze z piratem —
ślumpa przecieka nam
przed paczkomatem.

 

Z księżyca — dorożka.
Tarantowaty
odjeżdża po brzegi
w latarniach szklanych.

 

Nad domy, ulice,
sioła, wiatraki.
Co wiezie, nikt nie wie,
mailowe znaki.

 

 

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...